Banery prezydenta Dudy zrywane jak nigdy …

I tuż przed ciszą wyborczą „jeszcze jeden wywiad dzisiaj”: dla Telewizji Republika, w programie „W punkt”. Rozmawiała ze mną Katarzyna Gójska.

Witam bardzo serdecznie, Pan europoseł Ryszard Czarnecki, Prawo i Sprawiedliwość, czy wszystko jest teraz w porządku?

– Jest znakomicie, słyszę Panią doskonale, mam nadzieję, że wynik wyborów też będzie świetny.

No, ale to już jest temat w zasadzie naszej rozmowy może nie sam wynik, jaki będzie, bo nie będziemy dzisiaj wróżyć z fusów, wybory za tydzień, niecały tydzień. Pan prezydent Andrzej Duda niemalże w drodze do Stanów Zjednoczonych zdaje się, że jutro pan prezydent Andrzej Duda wylatuje, tam spotkanie z panem prezydentem Donaldem Trumpem, dzisiaj rozmowa z sekretarzem generalnym NATO, kancelaria prezydenta podkreśla, że charakter tej wizyty jest z jednej strony, jest jakby czysto… dotyczy relacji czysto polsko-amerykańskich, ale z drugiej strony pan prezydent jedzie tam również jako przedstawiciel NATO i będzie o sprawach Paktu Północnoatlantyckiego rozmawiał. Proszę powiedzieć, jak Pan ocenia reakcję na wizytę, na zapowiedź wizyty, bo jeszcze samej wizyty nie było, na zapowiedź wizyty pana prezydenta Andrzeja Dudy w Białym Domu w Waszyngtonie, politycy opozycji w tym pan Rafał Trzaskowski, wzywają pana prezydenta do tego, żeby nie zaciągał żadnych zobowiązań w imieniu Polski, nie podejmował żadnych zobowiązań, bo jak mówi i to dzisiaj mówił między innymi Borys Budka „sprawy polskie załatwia się w Polsce, a nie poza granicami”.

– To coś nowego, bo wydawało mi się do tej pory, że politycy opozycji – „jak nie ulica, to zagranica” – bardzo często w ostatnich latach szukali pomocy w Brukseli, w Strasburgu, także w Berlinie czy Paryżu i podchwytywali wszystkie niechętne Polsce, polskim władzom komentarze różnych polityków czy środowisk politycznych w Europie i poza nią. Natomiast ja rozumiem, że kampania wyborcza ma swoje prawa, ale to naprawdę jest wielka rzecz, wielka sprawa, że prezydent mocarstwa „numer 1” na świecie, przyjmuje jako pierwszą głowę państwa, pierwszego przywódcę od przeszło trzech miesięcy, od początku pandemii na świecie, w USA, właśnie polskiego prezydenta. To jest gigantyczny sukces i oczywiście, że prezydent Rzeczpospolitej dr Andrzej Duda nie jedzie tam jako turysta, jedzie jako głowa państwa, jako polityk, który będzie rozmawiał o konkretach, o interesach, polskich interesach, tak jak prezydent Trump będzie bronił amerykańskich. Co znaczy naszych zobowiązań ? Oczywiście jest takie pojęcie ”common interest”, wspólny interes i o tym będą mówić prezydenci obu tych państw : lidera świata i lidera na pewno naszego regionu Europy. Pani Redaktor powiedziała, że występuje prezydent Duda-  i stąd ta dzisiejsza konsultacja telefoniczna sekretarza generalnego NATO z polskim prezydentem – występuje jako przedstawiciel europejskiej części NATO, ale także w sposób oczywisty, występuje jako szef pewnej koalicji regionalnej, tej tak zwanej „nowej Unii” czy może nawet szerzej : Trójmorza . To jest bardzo znaczące i oczywiście ja bym chciał, żeby ta rozmowa nie była…

No właśnie, ja wejdę panu w słowo, ja wiem, że troszkę sobie przeszkadzamy, bo i jesteśmy w połączeniu takim telekomunikacyjnym, stąd te opóźnienia, ale dzisiaj na antenie radiowej „Jedynki” pan profesor Krzysztof Szczerski mówił, że gdy tylko pojawiła się informacja, że prezydent Andrzej Duda będzie w Waszyngtonie, będzie rozmawiał z Donaldem Trumpem to do pana prezydenta, do Kancelarii Prezydenta zwrócili się przedstawiciele państw naszego regionu Europy i też jakby starali się przedstawić swoje różne oczekiwania, swoje różne spostrzeżenia, komentarze do tego, co w tej chwili dzieje się na świecie, także tę misję jako reprezentanta naszej części regionu również pan profesor Krzysztof Szczerski dzisiaj podkreślał, ale ja bym chciała Pana zapytać o ten kontekst polityczny, bo te apele opozycji i pana kandydata Rafała Trzaskowskiego, one są bardzo jednoznaczne i tak rzeczywiście są te apele, o to żeby pan prezydent nie podejmował żadnych zobowiązań, rozumiem nie podpisywał żadnych porozumień w Stanach Zjednoczonych, czyli w zasadzie pojechał tam rozumiem tylko towarzysko, bo zawsze oczekuje się, że wizyta szczególnie głowy państwa będzie wiązała się z jakimiś efektami, że będą jakieś efekty wymierne tej wizyty, no bo jak ich nie ma to jest problem, natomiast jest jeszcze jeden aspekt, dlatego że jest tak, że Platforma z jednej strony mówi, że obecność wojsk amerykańskich, to ich zasługa, ale z drugiej strony mówią, że w tej chwili jakby nie ma co, że pan prezydent nie powinien w zasadzie zgadzać się na jakieś wzmocnienia wojsk amerykańskich w Polsce i politycy Platformy Obywatelskiej sugerują, rozumiem, że w tym już mają jakiś interes kampanijny, że pan prezydent Andrzej Duda będzie dążył do tego, żeby w Polsce była broń nuklearna.

– No, oczywiście każdy ma swoje tradycje : Platforma Obywatelska, przypomnę, ma tradycję, w której prezydent Rzeczpospolitej z PO, pan Komorowski mówił u bigosowaniu, mówił o polowaniach, mówił o specjalnych relacjach w małżeństwie między mężem a żoną – osłupiałemu prezydentowi Barackowi Obamie. Na szczęście, możemy być pewni, że takich wygłupów… takie wygłupy nie będą udziałem naszego polskiego prezydenta w tej chwili. Nie jedzie tam jako turysta polityczny, jedzie z konkretami i po konkrety, kwestie militarne, geopolityczne, energetyczne, to będzie klucz tej wizyty. Ja tylko przypomnę, Pani powiedziała, że Platforma sobie przypisuje obecność żołnierzy amerykańskich – na szczycie NATO w Newport w Walii, owszem stwierdzono, że żołnierze amerykańscy w Polsce będą, ale to miały być i były ilości śladowe. Tutaj także dzięki szczytowi NATO w Polsce, a po tej wizycie Donalda Johna Trumpa w Warszawie i potem wiceprezydenta Michaela Richarda Pence’a w Warszawie, ten kontyngent się rozrósł i dobrze. Oczywiście, żeby było jasne, pan prezydent będzie mówił szerzej o bezpieczeństwie w Europie, my chcemy, żeby żołnierzy amerykańskich było w Polsce jak najwięcej, ale także,podkreślam, żeby w Europie było jak najwięcej, nie jest interesie Polski, żeby Amerykanie wycofali żołnierzy z Niemiec, ale to też jest kwestia może przede wszystkim relacji dwustronnych Waszyngton-Berlin. Polska przyjmuje żołnierzy amerykańskich, będąc jednym z kilku krajów NATO, który spełnia ten wymóg 2% PKB na obronność, Niemcom brakuje prawie 0,7% do tego, więc nie dziwmy się, że te relacje amerykańsko-niemieckie są naprężone, a nasze są bardzo przyjazne, ale też konkretne.

Dobrze Panie Pośle, w takim razie jeszcze jedno pytanie, dotyczące tak naprawdę drugiej tury, my nie wiem w tym momencie czy do drugiej tury dojdzie, czy nie dojdzie, ona jest najprawdopodobniej…. do niej najprawdopodobniej dojdzie, no ale pewności nie mamy, dopiero jak pewnie poznamy rozstrzygnięcia głosowania z 28 czerwca, będziemy mieli pewność. Proszę powiedzieć, jak Państwo patrzą na tę drugą turę, ona może być niezwykle kłopotliwa dla pana prezydenta Andrzeja Dudy i dla Prawa i Sprawiedliwości, do tej pory zawsze było tak, że prezydent, że kandydat, który zwyciężał potem w drugiej turze i zostawał prezydentem, mógł liczyć na jakieś wsparcie innego kandydata. Pan prezydent Andrzej Duda pięć lat temu otrzymał takie być może nie do końca otwarte, ale jednak zupełnie czytelne wsparcie od Pawła Kukiza, który wówczas zdobył bardzo wysoki wynik wyborczy, zdaje się, że podczas tych wyborów będziemy mieli scenariusz taki, którego już się od dłuższego czasu spodziewamy, wszyscy przeciwko prezydentowi Andrzejowi Dudzie, pan marszałek Tomasz Grodzki, mówi, że odbył rozmowy… ze wszystkimi siłami politycznymi są one prowadzone i przynajmniej jeżeli wierzyć oświadczeniom pana marszałka Grodzkiego, no to od lewa do prawa, czyli od lewicy do narodowców wszyscy mają poprzeć Rafała Trzaskowskiego.

– Po pierwsze, nie sądzę, myślę, że Marek Jakubiak poprze na pewno prezydenta Andrzeja Duda, po drugie, myślę, że będą kandydaci, którzy we własnym interesie długofalowym nie będą chcieli poprzeć nikogo, do takich kandydatów np. będzie jednak należał pan Krzysztof Bosak. Natomiast, myślę, że ważniejsze są przepływy elektoratów, a nie oświadczenia poszczególnych kandydatów, bo wyraźnie widać, że zdecydowana większość elektoratu Konfederacji zagłosuje za obecnie pełniącym funkcję prezydenta i przyszłości, mam nadzieję Andrzejem Duda, wydaje się też, że wbrew pozorom np. to nie jest tak, że wszyscy wyborcy pana Hołowni będą głosować na Trzaskowskiego, bo jednak niemała część z nich popierała Hołownię, bo był czymś alternatywnym dla Platformy, część tych wyborców na pewno pozostanie w domach, wbrew pozorom też pewnie niewielkie poparcie będzie miał pan Biedroń, ale nie wszyscy wyborcy pana Biedronia poprą pana Trzaskowskiego, ja tu jestem większym optymistą, myślę też, że raczej większość wyborców Kosiniaka-Kamysza nie zagłosuje na pana Trzaskowskiego- albo zostaną w domach, a część z nich, podobnie jak to było pięć lat temu, na pana Adama Jarubasa, dzisiaj już zapomnianego kandydata na prezydenta ze strony PSL-u, zagłosuje na kandydata obozu patriotycznego, niepodległościowego, więc ja jestem ostrożnym optymistą. Ale uwaga, jeżeli mamy wygrać, to naprawdę potrzeba maksymalnej mobilizacji i wręcz nie tylko wieców, telewizji, banerów, które zresztą są zrywane jak nigdy, ja nie pamiętam takiej kampanii, a jestem od naprawdę wielu lat w polityce, żeby banery jednego kandydata były tak niszczone, jak pana Andrzeja Dudy, ale oprócz tego to wymaga masę rozmów osobistych, telefonicznych, o to apeluję, o to proszę, przekonywajmy nieprzekonanych -bo na platformersów to już za późno- nieprzekonanych i tych, którzy zapomnieli ile dostali od PiS-u…

Dowiemy się wieczorem, późnym wieczorem 28 czerwca w najbliższą niedzielę. Ryszard Czarnecki europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

– Dziękuję.