Świat w roku 2020

Rok 2020 w polityce międzynarodowej zapowiada się pasjonująco. Mówiąc Alfredem Hitchcockiem: zacznie się od trzęsienia ziemi – 31 stycznia ma w końcu nastąpić Brexit – a potem napięcie będzie narastać. Już teraz prezydencję  w UE pierwszy raz w historii objęła Chorwacja, choć na razie jej półroczne przewodniczenie w Unii jest w cieniu wyborów prezydenckich w tym kraju. Odpowiedź na pytanie czy wygra obecna centroprawicowa prezydent, czy były lewicowy premier będzie częścią fotografii o nastroje polityczne w Europie. Dla całego natomiast regionu, ale także dla idei Trójmorza i współpracy „nowej Unii” z USA będzie miał wynik wyborów prezydenckich w Polsce. Kontynuacja prezydentury Andrzeja Dudy to sygnał samodzielności Polski, emancypacji politycznej Europy Środkowo-Wschodniej oraz dobrych relacji transatlantyckich. Podczas prezydencji Niemiec w UE (drugie półrocze) zapadną wspólne decyzje o budżecie Unii 2021-27: ostatnim, gdzie przez całe 7 lat Polska nie będzie płatnikiem netto czyli będzie więcej brać z Brukseli (jak dotąd) niż dawać tam w formie składki członkowskiej. Wreszcie w listopadzie odbędą się wybory prezydenta USA. To będzie bardzo ważny rok dla globalnej polityki.

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie”