Szczyt ONZ i polska droga

ONZ-etowski szczyt w stolicy Kenii-Nairobi, w którym uczestniczyłem w imieniu Parlamentu Europejskiego pokazał, że dalej trwa lewicowy „marsz przez instytucje”, by użyć aktualnego cytatu komunistycznego ideologa Antonio Gramsciego. Aborcja jako „prawo człowieka” to postulat i straszny i dehumanizujący. My, Polacy, na szczęście wciąż podążamy za drogowskazem ustawionym dla świata przez polskiego papieża, który mówił o „cywilizacji miłości”. Ale w Nairobi był też „counter-summit” czyli alternatywny szczyt z udziałem organizacji broniących prawa dzieci do życia. Przedstawiciele 10 rządów, w tym m.in. Polski, USA, Brazylii i Węgier zaprotestowali przeciwko ustaleniom szczytu ONZ – na którym skądinąd nie dopuszczono do głosowania poprawek organizacji „pro life”. Na tym drugim szczycie „za życiem” obecna była Amerykanka Sharon Slater ze swoją książka „Stand for the Family”. Podaje w niej dane dotyczące naszego kraju. Oto 95% Polaków (1 miejsce w Europie i piąte na świecie) uważa, że: „dziecko potrzebuje domu z matką i ojcem” jako naturalnego miejsca wzrastania i jedocześnie 91% Polaków nie zgadza się ze stwierdzeniem, że: „małżeństwo to przestarzała instytucja” (1 miejsce w Europie i 4 na świecie). Jak widać ,na szczęście idziemy własną, polską drogą.

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (16.11.2019)