Blog

V-4: obrona wspólnych interesów

Piszę te słowa w Czechach, skąd właśnie odleciał prezydent RP Andrzej Duda – tuż po szczycie V4 czyli Grupy Wyszehradzkiej na zamku w Lanach. Najpierw obradowali prezydenci naszych czterech państw, a potem dołączyli do nich prezydenci Słowenii i Serbii. Rozmawiano o wspólnym działaniu na rzecz zwiększenia budżetu UE dla naszego regionu i o polityce klimatycznej i energetycznej – której wprowadzenie nie może szczególnie obciążać Polski, Czech, Węgier i Słowacji (a na to na razie wygląda). Mówiono też o rozszerzeniu Unii o kraje bałkańskie – stąd gość z Belgradu. To ważny przekaz, że V4 jest realną strukturą i przygotowuje wspólne akcje na niwie UE – ale w interesie regionu. Różnym naszym bliższym i dalszym sąsiadom współpraca V-4 jest ością w gardle – stąd właśnie wizyty Macrona w Pradze i Bratysławie, które przed rokiem, niestety, złamały solidarność „Wyszehradu” w kontekście Pakietu Mobilności. Dziś francuski prezydent usiłuje robić to samo w kontekście polityki klimatycznej, dzieląc państwa V-4 na te, które należy stawiać do kąta (Polska i Węgry) i te, które dają nadzieję na „poprawę”. Wyszehrad jest wartością dla każdego z czterech krajów. Warto o tym pamiętać.

*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej Codziennie” (05.10.2019)