Blog

Bartosz Zmarzlik jak Tomasz Gollob

Dziś cisza wyborcza, zatem proponuję lekturę wywiadu … o żużlu. Rozmowa, którą przeprowadził red. Łukasz Malaka ukazała się w branżowym portalu „pobandzie.pl”

„Obowiązki” kibica żużlowego musiał ostatnio dzielić z pilnowaniem siatkarskiej racji stanu. Ryszard Czarnecki, wiceprezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, przebywał w Turcji, gdzie trzymał kciuki za żeńską ekipę Jacka Nawrockiego (4. miejsce na mistrzostwach Europy). Speedwaya jednak nie zaniedbał.

 – Jedna z naszych siatkarek zauważyła ostatnio, że polskie zawodniczki, oprócz dobrej gry, muszą się jeszcze nauczyć zdobywać medale. Podziela Pan to zdanie po finałowym turnieju mistrzostw Europy? 

– Powiem tak, że na pewno medalu nam do szczęścia zabrakło. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że z drużyny, której jeszcze 1,5 roku temu nikt się nie bał, stworzono ekipę  będąca w stanie rywalizować z najlepszymi zespołami Europy,a nawet swiata,skoro w tym roku awansowaliśmy po latach do Final Six Ligi Narodów (wcześniej:  Liga Światowa) . Pamiętajmy o tym, że w finałowej czwórce nie znalazły się choćby silne zespoły Rosji czy Holandii-czwartej drużyny ostatnich mistrzostw globu . Włoski trener Turczynek mówił w Ankarze, że gdyby decydujące mecze mistrzostw Europy odbywały się w Polsce, to prawdopodobnie byśmy z Turczynkami wygrali. Do wywalczenia medalu faktycznie może trochę zabraklo,ale reprezentacja kobieca jest na najlepszej drodze, aby ten medal jeszcze zdobyć. Za dwa lata mamy kolejne mistrzostwa Europy i na pewno ta drużyna będzie mocniejsza niż jest teraz. Przypomnę tyko, że w styczniu walczymy o kwalifikację olimpijską na Tokio i mamy szanse na zakwalifikowanie się do igrzysk.

 Przejdźmy do wydarzeń żużlowych. W finale DMP spotka się Betard Sparta z Fogo Unią Leszno. Jaki będzie ostateczny wynik tej rywalizacji? 

 – Faworytem jest oczywiście zespół Unii Leszno, który poważnie myśli o tym, jak to bywało dekady temu, aby kolekcjonować tytuły mistrzowskie. Nie stawiałbym jednak krzyżyka na Sparcie. Nie będzie to tak jednostronna rywalizacja, jak niektórzy myślą po ostatnim meczu obu drużyn we Wrocławiu, kiedy Byki rozbiły Betard Spartę. Myślę, że wtedy gospodarze chcieli bardziej uśpić rywala i z pewnością tor też nie będzie taki sam.

 Czym Betard Sparta może, Pana zdaniem, zaskoczyć Unię Leszno? 

 – Myślę, że jeśli każdy zawodnik z Wrocławia trafi na swój dzień, to może być bardzo ciekawie, choć dotychczasowy przebieg całego sezonu wskazuje na to, że drużyna z Leszna jest wyraźnym faworytem.

 W Vojens Bartosz Zmarzlik wysforował się samodzielnie na fotel lidera IMŚ. Myśli Pan, że losy tytułu są już rozstrzygnięte? 

 – Bartek pojechał bardzo dobrze i zaprzeczył tym samym teorii, że doskonale jedzie całe zawody, by gasnąć w decydujących momentach. Pokazał tym samym, że potrafi wytrzymać psychicznie. Zmarzlik wręcz znokautował Madsena, który startował we własnym kraju. W decydujących biegach fazy finałowej potrafił nadrobić straty punktowe z zawodów zasadniczych do Sajfutdinowa. Bartosz udowodnił wszystkim, że jest najpoważniejszym kandydatem do tytułu mistrza świata już w tym roku. Chcę tylko przypomnieć, że i na państwa łamach mówiłem przed sezonem, że ten sezon może być rokiem polskiego złota w indywidualnych mistrzostwach świata. Historia lubi się powtarzać, więc przypomnę tylko, że kiedy Tomasz Gollob zdobywał złoto, to też odjechał rywalom w Vojens i też reprezentował wówczas barwy gorzowskiego klubu.