Co oznacza obecnie bycie Polakiem?

W wigilię święta niepodległości wyjątkowego, bo obchodzonego po raz setny – publikuję moją wypowiedź na temat zadany mi przez redakcję „wSieci Historii”: „Co oznacza bycie dzisiaj Polakiem?”

Oto moja odpowiedź dla tego miesięcznika:

To samo, co w 1018, gdy rządził książę (jeszcze) Bolesław Chrobry  i w 1518, kiedy nasze wojska pobiły Ruś pod Połockiem, w 1818 kiedy Polski nie było już na mapie i w 1918, gdy odzyskiwaliśmy Niepodległość. Zmieniają się czasy, zmienia się kształt Państwa Polskiego (pod warunkiem, że ono istnieje), ale nie zmienia się treść: Polacy z XI, XVI, XIX, XX i  ci obecni, z XXI wieku mieli i mają swoje „obowiązki polskie”, które wynikały z faktu, że jesteśmy Polakami. Zmienia się forma – treść pozostaje ta sama. Oczywiście owe „obowiązku polskie” są nieco inne niż kiedyś.

Dla chłopców z Szarych Szeregów i środowiska „Sztuka i Naród” obowiązkiem była walka zbrojna (nawet ważniejszym niż pisanie wierszy), dla ich rówieśników siedem dekad później tym obowiązkiem jest również walka, ale bez użycia broni, „aby Polska była Polską”.

Bywały czasy, gdy nawet kobiety były żołnierzami (właśnie oglądałem zdjęcie z 1918 roku Legii Kobiecej ze Lwowa), ale dzisiaj wyzwaniem jest zwiększenie dzietności, liczebności narodu, ściąganie Polaków z zagranicy (a nie muzułmańskich imigrantów), walka, aby w Polsce były rządy patriotyczne, a  nie kosmopolityczne, aby historia ojczysta była − tak jak być powinna − powodem do dumy, a nie wykoślawiona stawała się pretekstem do bicia się w piersi. Dziś „obowiązkiem polskim” jest niezgoda na fałszowanie historii i oszczerstwa, które z Polaków-narodu ofiar II wojny światowej czynią – o tempora, o mores! – rzekomą nację „katów”. Dziś „obowiązkiem polskim” jest dbałość o kulturę wyrażającą wartości patriotyczne, a nie będącą pasem transmisyjnym internacjonalistycznych antywartości. Bycie Polakiem  Anno Domini 2018 to optowanie – w głosowaniu czy w debacie publicznej − za tym, aby Rzeczpospolita miała armię większą, a nie mniejszą i aby umiejętnie wykorzystać swoistą formę „pospolitego ruszenia”, jaką są Wojska Obrony Terytorialnej. Bycie Polakiem A. D. 2018 to sprzeciw wobec koncepcji przekreślających we współczesnej Europie państwa narodowe na rzecz struktur ponadpaństwowych, które mimo paneuropejskiej retoryki de facto są instrumentem dla jednego czy dwóch największych krajów Starego Kontynentu.

Największy trener polskich pięściarzy, opiekun Biało-Czerwonych mistrzów boksu, którzy na Mistrzostwach Europy i Igrzyskach Olimpijskich  (mistrzostw świata wtedy nie było) tłukli w finałach Sowietów, powtarzał swoim podopiecznym: „bij w korpus – a głowa sama opadnie”. To powiedzenie może być metaforą  obrazującą swoistą walkę z Kościołem Katolickim w Polsce – tym od wieków orędownikiem własnej państwowości i ładu moralnego w niej. Bycie Polakiem A.D. 2018 oznacza sprzeciw wobec niszczenia Kościoła jako instytucji  będącej moralnym i historycznym fundamentem dla Narodu Polskiego.

W gruncie rzeczy bycie Polakiem dziś oznacza to samo, co przed wiekami i dekadami, nawet jeśli inne są wyzwania i inni wrogowie.

*tekst ukazał się w miesięczniku „wSieci Historii”