Niemieckie polowanie na „Hołd Pruski”

Można pisać o filmach sprzed lat, można o tych które dopiero wchodzą na ekrany, o „półkownikach” – które zatrzymała kiedyś komunistyczna cenzura. Ale ja chciałem napisać dzisiaj o filmie, który powstaje. To serial dokumentalny „Największe skarby walecznych Polaków”. Rzecz dotyczy rabunku – lub jego prób – dzieł sztuki z polskich muzeów i kościołów przez Niemców w czasie II wojny światowej.

Czytałem scenopis tegoż filmu i zapewniam, że chłonie się to niczym najlepszą sensacyjną fabułę. A przecież rzecz po prostu dotyczy faktów, systematycznie zaplanowanej akcji Niemców skonfrontowanych z polskim poświęceniem, nieraz heroizmem, ale też zwykłym sprytem, aby przed jednym z dwóch okupantów ukryć to, co stanowi część polskiej historii i polskiej kultury.

Akcja filmu dzieje się w Warszawie (Zamek Królewski, Zachęta, Biblioteka Narodowa, Muzeum Archeologiczne, Muzeum Narodowe, Rynek Starego Miasta), w Berlinie (kancelaria Hitlera), Krakowie (Kościół Mariacki, Sukiennice, Las Wolski), ale też w Jastrzębiej Górze i Zamościu. Ostatnie miasto zajmuje szczególne miejsce w pierwszym odcinku. Opowiada on o niespodziewanym zniknięciu „Hołdu Pruskiego” Jana Matejki, choć rząd II RP chciał, aby zabrać go z Krakowa i przechować w specjalnych bunkrach w Warszawie (rzecz mało znana historykom), to profesor Feliks Kopera, dyrektor Muzeum w Sukiennicach odmówił i postanowił schować ten symbol polskiej chwały, ale też swoistego niemieckiego pohańbienia w miejscu znanym tylko paru osobom. Rozpuszczono plotki, że będzie zakopany w krakowskim Lesie Wolskim. Profesor przyjął propozycję dyrektora Muzeum Przemysłowego w Krakowie Eugeniusza Tora, którego szwagier, Michał Wazowski był burmistrzem Zamościa. Dla zmylenia Niemców zakopano skrzynię, rzekomo z obrazem, w lesie w Krakowie i pod osłoną nocy „Hołd Pruski” pojechał do kościoła Świętej Katarzyny w Zamościu. Tam ukrył go jego rektor ksiądz Władysław Staniszewski przy pomocy zamojskiego burmistrza. Tuba z obrazem została ustawiona pod ścianą nawy kościoła. W zakrystii ksiądz Staniszewski zaprzysiągł uczestników konspiracyjnej akcji ukrycia obrazu. 16 września 1939 Niemcy zajęli Zamość, aby po dziewięciu dniach pokojowo przekazać go Armii Czerwonej (w atmosferze fraternizacji obu okupantów!). 8 października 1939 nastąpiła kolejna korekta: Niemcy zastąpili Sowietów. W międzyczasie kościół splądrowali bolszewicy. Potem Gestapo wpadło na trop obrazu. „Hołd Pruski” ewakuowano więc ponownie do Krakowa. Wściekli Niemcy aresztowali burmistrza Wazowskiego i księdza Staniszewskiego. Tego pierwszego rozstrzelano, drugiego zesłano do obozu koncentracyjnego. Autorem tejże pasjonującej opowieści i reżyserem filmu jest Henryk T. Czarnecki (brawo Tato!), a autorem scenariusza Marcin Wolski…

*tekst ukazał się w kwietniowym numerze miesięcznika „wSieci Historii”