Blog

KONSTYTUCJA UE NIE JEST NIEZBĘDNA

Konstytucja UE nie jest niezbędna. Dotąd Wspólnoty Europejskie dobrze się rozwijały – bez Konstytucji i to przez ponad pół wieku. Ale należy się spodziewać, że Konstytucja – wcześniej czy później – będzie przyjęta. Nawet, jeśli teraz odrzuciła ją Francja, pewnie odrzuci Holandia i inne kraje – temat wróci. Konstytucja bowiem to takie ęnever ending story” – ęniekończąca się opowieść”.
Problem polega na tym, że ta konstytucja powinna być – i musi być! – znacznie lepsza. Jest za długa, przegadana, a momentami (część III na przykład) po prostu nużąca. Jest w niej również wiele rzeczy kontrowersyjnych, a są też sprawy, które być powinny – a nie ma ich w ogóle. Na pewno tą sprawą jest pokracznie sformułowana preambuła, w której nie znalazło się stwierdzenie o chrześcijańskim dziedzictwie Europy. Nie chodzi tu o ideologię, lecz o proste uznanie historycznej prawdy.
 Z drugiej wszakże strony właśnie w tym obszarze jest pewien postęp. Bowiem w dotychczasowych traktatach nigdy nie było ani słowa o religii, tym razem jest wzmianka o poszanowaniu religii (liczba mnoga). Jest to więc krok naprzód.. Mały? Tak!. Niewystarczający – tak! Ale trudno ten element pominąć w – uwaga: uczciwej dyskusji.
Pozytywną stroną Konstytucji jest to, że rośnie rola Parlamentu Europejskiego – tego kagańca na Komisję Europejską, którą trzeba i warto kontrolować.
Negatywną z kolei stroną Eurokonstytucji jest to, że zabierając kompetencje parlamentom narodowym, znaczną ich część przekazuje nie organowi także wybieralnemu (jak parlamenty krajowe), czyli Parlamentowi Europejskiemu, ale niewybieralnej, mianowanej Komisji Europejskiej. Następuje tu niedobre zjawisko zwane “deficytem demokracji”.
Liberałowie uważają, że Konstytucja UE jest za bardzo socjalna, lewica – że za mało socjalna. O kompromis tu trudno, ale jego brak właśnie spowodował, że dziś los Eurokonstytucji wisi na włosku.
 Co więc byłoby w tej sytuacji najlepszego do zrobienia? Najlepiej Konstytucję poprawić, przerobić i uczynić bardziej akceptowalną dla większości krajów i środowisk.
 Czy to możliwe, gdy już trwają referenda i głosowania w parlamentach? Teoretycznie nie, chyba… że tę wersję Konstytucji się odrzuci, wtedy za kilka lat pod osąd opinii publicznej podda się nową, lepszą Eurokonstytucję. To akurat scenariusz realny, a nawet prawdopodobny. I chyba najlepszy.

 

Ryszard Czarnecki

Autor jest członkiem Komisji Spraw Konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego i koordynatorem grupy posłów “Samoobrony”.