KONKRETY NA STÓŁ

Polska weszła do Unii. Na tych łamach wiele razy powtarzałem, że UE to bardzo duża różnorodność, różne modele gospodarcze, choć połączone Wspólnym Rynkiem i wspólnym prawem. Dlatego też nie mówmy, że w jakiejś dziedzinie naśladować będziemy Unię Europejską, ale odwołajmy się do przykładów i rozwiązań konkretnych krajów. Oczywiście po to żeby – przynajmniej – selektywnie zastosować je w Polsce. Gdybym był prezydentem lub premierem – albo doradzał prezydentowi lub premierowi (wersja bardziej realistyczna) przeniósłbym do Polski następujące rozwiązania.

Z Holandii – rządowe gwarancje kredytowe dla małych i średnich firm. Z Austrii – fundowanie przez państwo kapitału początkowego dla firma wprowadzających innowacje. Z Niemiec – system kredytów komercyjnych oraz system venture capital. (funduszy ryzyka kapitałowego) finansujących małe firmy. Z Hiszpanii – metody pozyskania funduszy UE dla małego biznesu i przeszło trzydzieści instrumentów wsparcia tego sektora przez rząd., który finansuje do 50% inwestycji MSP (małych i średnich firm) w postaci pomocy bezzwrotnej lub kredytów o zerowym lub bardzo niskim procentowaniu. Z Grecji system wsparcia dla małych firm, które rozpoczynają działalność, aż do 160 tys. euro na firmę a konkretnie 159700 euro).

Oczywiście drobni przedsiębiorcy korzystają nie tylko (choć głównie) z pomocy własnych rządów, ale także instytucji europejskich. Zwłaszcza chodzi tu o Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) z siedziba w Luksemburgu, który udzielił firmom z sektora MSP (a więc zatrudniającym do 250 pracowników z obrotem rocznym do 40 mln euro) 1/3 wszystkich udzielonych im kredytów w całej Unii Europejskiej (resztę uczyniły banki w poszczególnych krajach) kredyty te miały wartość 8,3 mld euro i skorzystało z nich ponad 49 tys firm. Olbrzymia wielkość z nich zatrudniała mniej niż 50 pracowników i miała obrót roczny mniej niż 7 mln euro.

Oczywiście kopiować trzeba nie mechanicznie, lecz wybiórczo. Nie naśladujmy więc greckiej korupcji, włoskiej rozdętej i opieszałej biurokracji oraz systemu pomocy dla małych firm w Finlandii, gdzie nastąpiło skupienie środków w zamkniętej grupie odbiorców: 25% firm konsumowało 80% całości subsydiów przyznawanych prze fińskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu.

1 maja politycy i urzędnicy wypięli piersi, strzelały butelki szampana, podczas unijnych festynów grała muzyczka – ale od tego świętowania nasza wiedza o UE nie wzrosła, a sympatia Unii do Polski – tez nie. Czas odejść od sloganów, hasełek, deklamacji do konkretów. Właśnie o tych konkretach – o tym co warto i trzeba przenieść na polski grunt – i to jak najszybciej jest ten tekst.

Zachęcam wszystkich do mówienia konkretami. Czas mówienia zaklęciami, gadki szmatki skończył się. Czas polityków opowiadających głodne kawałki, banały i nie potrafią od ogółu przejść do szczegółu – też się, mam, nadzieje kończy. I to dzięki Państwu.