RÓŻNORODNOŚĆ

“Już za chwileczkę, już za momencik Piątek z Pankracym zacznie się kręcić, kręcić się będzie Pankracy z panem czy wszystkie buzie już roześmiane?”… Pamiętacie Państwo audycję nadawaną w piątek ok. 17.00? Programu już nie ma, ale “już za chwilę już za momencik” Polska wchodzi do Unii. “Już za chwile, za chwileczkę Gorgoń strzeli pod poprzeczkę”. Niestety reprezentacyjny stoper Jerzy Gorgoń już od dawna nie gra, co z resztą widać po wynikach drużyny narodowej, a Polska wchodzi do Unii mając już przed pierwszym maja parę goli w siatce.
Na tych łamach wiele razy powtarzałem, że UE to bardzo duża różnorodność, różne modele gospodarcze, choć połączone Wspólnym Rynkiem i wspólnym prawem. Dlatego też nie mówmy, że w jakiejś dziedzinie naśladować będziemy Unię Europejską, ale odwołajmy się do przykładów i rozwiązań konkretnych krajów. Oczywiście po to żeby – przynajmniej – selektywnie zastosować je w Polsce. Gdybym był prezydentem lub premierem – albo doradzał prezydentowi lub premierowi (wersja bardziej realistyczna) przeniósłbym do Polski następujące rozwiązania.

Z Holandii – rządowe gwarancje kredytowe dla małych i średnich firm. Z Austrii – fundowanie przez państwo kapitału początkowego dla firma wprowadzających innowacje. Z Niemiec – system kredytów komercyjnych oraz system venture capital. (funduszy ryzyka kapitałowego) finansujących małe firmy. Z Hiszpanii – metody pozyskania funduszy UE dla małego biznesu i przeszło trzydzieści instrumentów wsparcia tego sektora przez rząd., który finansuje do 50% inwestycji MSP (małych i średnich firm) w postaci pomocy bezzwrotnej lub kredytów o zerowym lub bardzo niskim procentowaniu. Z Grecji system wsparcia dla małych firm, które rozpoczynają działalność, aż do 160 tys. euro na firmę a konkretnie 159700 euro) Oczywiście drobni przedsiębiorcy korzystają nie tylko (choć głównie) z pomocy własnych rządów, ale także instytucji europejskich. Zwłaszcza chodzi tu o Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) z siedziba w Luksemburgu, który udzielił firmom z sektora MSP (a więc zatrudniającym do 250 pracowników z obrotem rocznym do 40 mln euro) 1/3 wszystkich udzielonych im kredytów w całej Unii Europejskiej (resztę uczyniły banki w poszczególnych krajach) kredyty te miały wartość 8,3 mld euro i skorzystało z nich ponad 49 tys firm. Olbrzymia wielkość z nich zatrudniała mniej niż 50 pracowników i miała obrót roczny mniej niż 7 mln euro.

Oczywiście kopiować trzeba nie mechanicznie, lecz wybiórczo. Nie naśladujmy więc greckiej korupcji, włoskiej rozdętej i opieszałej biurokracji oraz systemu pomocy dla małych firm w Finlandii, gdzie nastąpiło skupienie środków w zamkniętej grupie odbiorców: 25% firm konsumowało 80% całości subsydiów przyznawanych prze fińskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu.

1 maja politycy i urzędnicy wypną piersi, strzelą szampany, zagra muzyczka przywitamy Unię festynami – ale od tego świętowania nasza wiedza o UE nie wzrośnie, a sympatia Unii do Polski – tez nie. Czas odejść od sloganów, hasełek, deklamacji do konkretów. Właśnie o tych konkretach – o tym co warto i trzeba przenieść na polski grunt – i to jak najszybciej jest ten tekst.

Zachęcam wszystkich do mówienia konkretami. Czas mówienia zaklęciami, gadki szmatki skończył się. Czas polityków opowiadających głodne kawałki, banały i nie potrafią od ogółu przejść do szczegółu – też się, mam, nadzieje kończy. I to dzięki Państwu.