TRZY LATA TEMU O INTEGRACJI EUROPEJSKIEJ…

hymoon: Czy poczuwa się pan do winy za niegospodarność funduszami europejskimi, wtedy, gdy był pan za nie odpowiedzialny?
Ryszard Czarnecki: Ma pan chyba zacięcie archiwalne, bo już od jesieni 1999 r. wiadomo, że środki te nie zostały przyznane Polsce nie z naszej winy, tylko z winy struktur UE. Trybunał Audytorów czyli europejski NIK obwinia o to Komisję Europejską. Komisja Europejska obwinia Radę Europejską, ale ten “europing-pong” nie zmienia faktu, że oczyszczono i nasz rząd i mnie z tych zarzutów. Polecam panu lekturę artykułów, a nie tylko ich nagłówki.

dylu4: Kiedy w końcu wejdziemy do UE?
Ryszard Czarnecki: Przed czteroma laty w swoim pierwszym wywiadzie, jako Minister Integracji Europejskiej, powiedziałem, że nastąpi to w roku 2004/2005 i że wejdziemy do UE po Cyprze. Lewica i prawica zatrzęsła się z oburzenia, a centrum omal nie dostało zawału. Dzisiaj wychodzi na moje, choć oczywiście wolałbym się mylić. (…)

achmed: Moje pytanie jest następujące: jako obywatel polski nie mama zamiaru płacić waluta EURO, gdyż uważam, że jako patriota mam obowiązek posiadać walutę kraju w którym żyję i nie mam zamiaru patrzeć na jakieś tam EURO!
Ryszard Czarnecki: Podobnie uważają Anglicy, Duńczycy i Szwedzi. Możemy zastosować tutaj angielską zasadę “wait and see” i poczekać, co z tego eksperymentu wyniknie, gdy tak najpierw wejdziemy do UE – i to za parę lat. Ewentualny akces do eurolandu to późniejsza sprawa.