European Conservatives and Reformists

aktualności
kalendarium
w parlamencie
w parlamencie
przemówienia
zapytania
rezolucje
opinie
pisemnedeklaracje
w parlamencie
przemówienia
zapytania
rezolucje
opinie
pisemnedeklaracje
mój pamiętnik - blog
mój pamiętnik - videoblog
reportaże
teksty
awk_artykuly
awk_wywiady
awk_komentarze
awk_archiwum alfabet europejski
panorama dolnośląska
oświadczenia
życiorys
fotokronika
inne strony
kontakt
europarlamentarzyści
strona główna


blog


ten tekst możesz skomentować na stronie29 lipca 2009

1 sierpnia Świętem Narodowym? Tak!

Prezydent RP zgłosił propozycję ustanowienia 1 sierpnia - daty wybuchu Powstania Warszawskiego - Świętem Narodowym. Popieram tę inicjatywę ze względów merytorycznych, ale także osobistych. Oto moje, bardzo prywatne, uzasadnienie:

Wychowałem się na książkach o Armii Krajowej, więc do Powstania Warszawskiego mam stosunek specjalny. Jako uczeń i student, młody, a więc i przekorny, buntowałem się i w publicznych debatach, np. na uniwersytecie podważałem sens Powstania 1944, strat wśród ludności cywilnej i żołnierzy, hekatombę polskiej inteligencji. Ale im człowiek starszy, tym mądrzejszy: dziś myślę już inaczej, choć dalej uważam, że najlepiej byłoby, aby do Powstania nie doszło. Tyle, że prawdopodobnie nie było takiej możliwości. Mój Ojciec, urodzony w Warszawie, miał 8 lat, gdy nastał dzień 1 sierpnia 1944 roku. I uciekł z domu, żeby pomagać powstańczej Poczcie - mimo że babcia Bronisława szalała z niepokoju. Potem po wojnie niemal każdego 1 sierpnia, choćby pracował najdalej od Warszawy, przyjeżdżał na Powązki, aby oddać hołd swoim niewiele starszym kolegom poległym za wolną Warszawę i niepodległą Polskę. Siostra Ojca, starsza od niego, była sanitariuszką AK, a dziadek, towarzysz sztuki zecerskiej drukował "bibułę", ścigane przez Niemców gazetki Polskiego Państwa Podziemnego. Dziś mój młodszy syn, Bartek, uczestniczy w systematycznej akcji sprzątania kwater żołnierzy AK na Powązkach - z daleka od telewizyjnych kamer, nie dla picu i rozgłosu, z potrzeby serca. I gdy widzę, jak młodzi ludzie reagują obecnie na rocznicę Powstania, ci sami młodzi, którzy często tak pochopnie oskarżani są o brak patriotyzmu - rozumiem coraz lepiej, że pamięć o polskim, warszawskim zrywie sprzed 65 lat jest dziś akumulatorem dla współczesnego polskiego patriotyzmu. A jego nigdy za dużo.

« poprzedni zapis :: następny zapis »


Zobacz także blogi polityczne w Onet.pl


drukuj
powrót


rss dodaj blog do swojego czytnika RSS


Zapraszam do komentowania tego działu.
Możesz tworzyć nowe wątki, a także odpowiadać na istniejące.

pytel.krzysztof@neuf.fr napisał(a):

Szanowny Panie Posle,

Mam watpliwosci!
Swietowac z okazji naszych...klesk?
To ma byc akumulator patriotyzmu czy nieudacznictwa?
Oddac, w milczeniu, hold naszym przodkom tak!
Ale « swieto narodowe » - zdecydowanie: NIE!
Taki rachunek sumienia, jak Pan uczynil, moze zrobic wiele polskich Rodzin.
Zreszta, w latach piecdziesiatych i szescdziesiatych, wsrod Polakow – tak w Anglii jak i w kraju – duzo dyskutowano.
Pamietam te wieczory trwajace do...rana.
Stalin z premedytacja nas oslabial i niszczyl – to wszyscy wiedzieli...
Pytanie jaka role odegrali ALIANCI?
Byli biernymi obserwatorami czy wspolnikami Stalina?
Byc moze wiecej, po otwarciu rosyjskich i angielskich archiwow, wiedziec bedziemy za lat...dwadziescia.
Wreszcie – a o tym dzis cicho – o odpowiedzialnosci za kleski z 1go wrzesnia jak i 1go sierpnia elit rzadowych i wojskowych Polski!!!
A ten temat, jak pamietam, jeszcze w poczatkach lat siedemdziesiatych, byl na ustach bylych polskich zolnierzy w Anglii.
Patriotyzm XXI wieku...
Prosze o to pytac rowiesnikow panskiego Syna.
Ja, stykajac sie z nimi, mam wrazenie, ze wiekszosc z nich do zadnego powstania nie przystapilaby!
Powtarzam wiec pytanie: « Swietowac z okzji naszych...klesk? »

Sa inne daty.
Daty zwiazane z sukcesami.
Dla przykladu – dziec swietowany w Europie – 11 listopada, zakonczenie I wojny.
Wszak to I wojna (jej rezultat) doprowadzila do odrodzenia panstwowosci polskiej.
Czy najbardziej « polska data » nie jest dzien 16 pazadziernika.
Dzien w ktorym Polak zostal Papiezem.

Oczywiscie obie te propozycje maja swe wady.
Posiadaja jednak niezaprzeczalna zalete:
SA SYMBOLEM SUKCESU POLSKI.

Serdecznie pozdrawiam,
Krzysztof Pytel
Reims 30.07.2009


odpowiedz na ten wątek




dodaj nowy wątek