European Conservatives and Reformists

aktualności
kalendarium
w parlamencie
w parlamencie
przemówienia
zapytania
rezolucje
opinie
pisemnedeklaracje
w parlamencie
przemówienia
zapytania
rezolucje
opinie
pisemnedeklaracje
mój pamiętnik - blog
mój pamiętnik - videoblog
reportaże
teksty
awk_artykuly
awk_wywiady
awk_komentarze
awk_archiwum alfabet europejski
panorama dolnośląska
oświadczenia
życiorys
fotokronika
inne strony
kontakt
europarlamentarzyści
strona główna


blog


ten tekst możesz skomentować na stronie6 października 2008

Rząd i PZPN - 3 x K: Kapitulacja, Kompromitacja, Klapa

Gdy jedna drużyna wysoko wygrywa z drugą, kibice tej pierwszej krzyczą szyderczo do kibiców przeciwnika: "Na kolana!". A potem, bywa słychać gromkie: "Idźcie do domu - my nie powiemy nikomu"… Dziś to samo pod adresem rządu mogą wykrzyczeć działacze PZPN hucznie wieczorem świętujący piłkarsko-bokserski nokaut ekipy Tuska i Drzewieckiego.

Rząd się ośmieszył. Najpierw zapowiedział "blitzkrieg" - "wojnę błyskawiczną" z działaczami piłkarskimi, a potem zamiast ostrzału artyleryjskiego parę razy palnął z przemoczonych kapiszonów. Najpierw zapowiedział świętą wojnę, a potem grzecznie kucnął przed połączonymi silami FIFA, UEFA i PZPN. Na początku był wysoko podniesiony sztandar walki z korupcja, a potem szybko ogon położony po sobie. Żenada.

W ostatnich 72 godzinach politycy Platformy podbijali bębenek narodowej dumy, wykrzykując w mediach, że nie możemy zgodzić się na dyktat FIFA, bo jesteśmy 40-milionowym krajem w Europie Środkowej (to cytat z telewizyjnej wypowiedzi szefa sejmowej podkomisji ds. organizacji EURO 2012 p. Biernata z PO). Wicepremier Schetyna wczoraj wołał gromko pod adresem Blattera: "Strachy na Lachy!" Teraz widzimy stulone uszy rządu. Gdyby nie chodziło o rząd mego kraju uznałbym, że sytuacja jest kabaretowa. Niestety, nie chodzi o rząd Togo, ale rząd Rzeczypospolitej.

W piątek wieczorem w TVN 24 wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski z PO uznał FIFA i UEFA za "mafię". Jego kolega partyjny, wiceprezes PO, Jarosław Gowin trzy dni temu z patosem i w pozie Katona deklamował, że z kolei PZPN to "mafia". A dziś z ową mafią rząd nie tylko siada do stołu, ale jeszcze zawiera porozumienie. Z mafią!

W tej całej wojnie futbolowej można jak w soczewce zobaczyć istotę działania PO: obiecanki-cacanki, gromka tromtadracja, walenie pięścią w stół "pod publiczkę"…, a na koniec kompletny brak jakichkolwiek efektów. Nie, przepraszam, to nie koniec: prawdziwy koniec to tradycyjne, w stylu PO, odwracanie kota ogonem i udawanie, że białe to czarne, a totalna porażka to wielki sukces. Po prostu w Platformie 2 plus 2 to 6 z groszami.

Najbardziej oszukani mogą się czuć polscy kibice, a także polscy dziennikarze, nie tylko sportowi. Wielu z nich uwierzyło, że temu rządowi, temu premierowi, temu ministrowi sportu zależy na rozbiciu "układu" w polskiej piłce. Dziś mogą się czuć jak oszukani frajerzy. Kilka tupnięć prezydenta FIFA sprawiło, że zamiast bojowników o czystość naszego futbolu zobaczyliśmy samotną urzędniczkę z Ministerstwa Sportu rozdającą świstki papieru z aktem kapitulacji jej szefa.

Najkrótsza recenzja tej dramatycznie przegranej przez rząd PO-PSL "wojny futbolowej" to 3x K: K jak Kapitulacja, K jak Kompromitacja, K jak Klapa.

Można przegrać, ale przegrać na własnym boisku, tak wysoko, w fatalnym stylu, praktycznie bez walki, niehonorowo? Cóż, widocznie tak krawiec w PO kraje jak mu materii staje…

« poprzedni zapis :: następny zapis »


Zobacz także blogi polityczne w Onet.pl


drukuj
powrót


rss dodaj blog do swojego czytnika RSS


Zapraszam do komentowania tego działu.
Możesz tworzyć nowe wątki, a także odpowiadać na istniejące.

krzycho napisał(a):

panie posle dawno nie bylo pana tvn24 prezes.....

odpisał:

Ja tam nie mogę występować…



odpowiedz na ten wątek


x napisał(a):

Zabawne czasy, Wszystko kręci się wokół piłki nożnej. Nawet żargon piłkarski ogarnął politykę. Tzw. politycy nie znają innych określeń jak I liga, ekstra klasa, druzyna etc. Idąc tak zapalczywie politycy powinni zorganizować dwie drużyny piłkarskie np. PiS i PO i w zależności od wyniku rozdzielać potem miejsca w Sejmie. Dla ludzi mojej formacji piłkarska głowa to była zawsze głowa niedouczona. Słowem niech żyje PZPN czyli Polska Zjednoczona Partia Nieudaczników.

kibic odpisał(a):

No fakt. Piłkarz kojarzył sie z podwórkowcem.

odpisał:

Drużyna drużynie nierówna…



odpowiedz na ten wątek


pytel.krzysztof@neuf.fr napisał(a):


Witam,

Winni sa "kopacze pilki"?
A moze problem w tym, ze nie potrafimy - w ramach dysputy - okreslic jaka role winien spelniac sport w naszym zyciu, jak winnismy sport finansowac?
Zmienil sie system: od socjalizmu/komunizmu przeszlismy do kapitalizmu. Wiele, na skutek reformy systemu politycznego, uleglo przemianie w naszym zyciu.
A w sporcie? Co zmienilo sie w sporcie?
O tym jakie jest miejsce sportu w zyciu spoleczenstw europejskich, jakie obowiazuja prawa, jak sport jest finansowany - zwlaszcza w takich krajach jak: Francja, Belgia, Holandia, Anglia, Niemcy czy Norwegia - pisalem w polowie lat osiemdziesiatych w..."Trybunie Ludu".
Mimo "CENZURY" tamte moje korespondencje - sportowca/szachisty, BEZPARTYJNEGO! - ukazywaly sie bez wiekszych korekt.
Bez korekt, chociaz sekretariat owczesnego ministra sportu - pozniejszego dwukrotnego Prezydenta Polski - zglaszal zastrzezenia...
To co wowczas pisalem - w mym przekonaniu - jest aktualne i dzis!!
Polski Sport to nadal najbardziej zdegenerowana dziedzina naszego zycia.
Mozna chyba nawet zaryzykowac twierdzenie, ze "polski sport" jest papierkiem lakmusowym zdrowia moralnego Polakow...

Uklony,
Krzysztof Pytel



odpowiedz na ten wątek




dodaj nowy wątek