Polacy na Wyspach Brytyjskich – wyzwania i powroty

Irlandzki naukowiec, ale wykładający w Australii, którego goszczę w moim gabinecie w PE profesor Duncan McDonnell doskonale wie, że w jego kraju – ale też w sąsiednim Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej ‒ największą mniejszość narodową stanowią Polacy. Dziwi się jednak, gdy mu mówię, że moi rodacy to również największa mniejszość w … Islandii. Profesor McDonnell dobrze rozumie to, o czym rozmawiamy: przecież Polacy i Irlandczycy to narody, które w XIX i XX … czytaj dalej

Pora, by Polska „wsadziła nogę w drzwi” chińskiego rynku

Joanna Jaszczuk, Fronda.pl: Premier Beata Szydło odwiedziła Chiny. Szefowa polskiego rządu spotkała się m.in. z prezydentem i premierem tego kraju. Chiński prezydent podkreślił, że „Był pod wielkim wrażeniem postawy premier Beaty Szydło”. Pani premier podpisała z chińskimi władzami dwie umowy Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, PiS: Dopiero przyjście do władzy Prawa i Sprawiedliwości przyniosło znaczące ożywienie w relacjach politycznych i gospodarczych Warszawy i Pekinu. Przypomnę, że jedną z pierwszych pozaeuropejskich wizyt prezydenta Andrzeja Dudy była … czytaj dalej

PO za imigrantami

Liderzy PO zachorowali na amnezję i nie pamiętają, jak nie tylko gardłowali za otwarciem bramu do Polski dla imigrantów spoza Europy, ale tez takie decyzje w imieniu naszego kraju podejmowali na forum międzynarodowym. Ale jeśli nawet PO ma amnezję w sprawie polityki (pro)imigracyjnej, to Polacy jej nie mają. Przypomnijmy fakty. Lipiec 2015. Rząd p.o. przewodniczącej PO Ewy Kopacz zgadza się na „przesiedlenie” 22 tysięcy ‒ uwaga ‒ imigrantów bezpośrednio spoza UE. Poza państwami Unii w … czytaj dalej

Jedwabne zadanie

Na początku tygodnia w artykule „Jedwabna nadzieja” w Rzeczpospolitej podjęliśmy temat Jedwabnego Szlaku i wymiany handlowej z Chinami. Wskazaliśmy, że: „W naszym interesie narodowym leży rozwój gospodarczy płynący ze stabilności politycznej krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Azji Środkowej. Dokładnie tak, jak miało to miejsce przed czterema wiekami za czasów Jagiellonów, kiedy prym w Azji, tak jak i dziś, wiodły Chiny, handlując z Europą na prastarym Jedwabnym Szlaku. Tak jak wtedy nasze polskie niziny mogą … czytaj dalej

Jedwabna nadzieja

Tekst ten publikuję na swoim blogu właśnie w dniu wizyty pani premier Beaty Szydło w Chinach. Na nic zaklęcia lewicowych i liberalnych kół w USA i UE roszczących sobie prawo kształtowania relacji z Rosją po ośmiu latach rządów prezydenta Obamy. Przypomnijmy, że nie tak dawno temu filarem tej polityki okazał się reset z Rosją i złożenie krajów Europy Środkowo-Wschodniej na ołtarzu stosunków z Moskwą. W tym scenariuszu Polsce przypadała rola peryferii UE i państwa będącego … czytaj dalej

Turkmenistan ‒ ropa i samodzierżawie

Lecąc do stolicy Turkmenistanu ‒ Aszchabadu, myślę nad tym, co usłyszałem kiedyś w Brukseli od szefów delegacji jednoizbowego parlamentu Turkmenistanu. Nie owijali w bawełnę: Turcja i nasz kraj – mówili ‒ to dwa państwa, ale jeden naród. Tak, kulturowe, językowe, historyczne, cywilizacyjne wpływy Ankary są tu przemożne i większe jednak niż Rosji. Specyficzni sąsiedzi Tyle, że Turcja dalej, a sąsiedzi: Kazachstan na północnym zachodzie, Uzbekistan na północnym wschodzie, Iran na południu, wreszcie Afganistan na południowym … czytaj dalej

„Nu, mołodiec…”

Mieć pamięć słonia – jakże to obciąża! Tylu ludzi wokół szybko zapomina, co widzieli czy słyszeli. A ja obdarzony jestem przekleństwem pamiętania. Inni, obdarzeni pamięcią dobrą ale selektywną albo dobrą, lecz „wybiórczą” (skojarzenie z tytułem pewnej gazety nasuwa się mimo woli) żyją w błogiej niepamięci, a ja pamiętać muszę. I chcę zresztą. Także za tych, co nie pamiętają. Gdy czytam o konszachtach byłego ministra spraw zagranicznych z Rosjanami odnośnie rozdzielenia wizyt w Smoleńsku w 2010 … czytaj dalej

Moskwa patrzy na Berlin: lepszy Schulz niż Merkel?

Fotografia na pierwszej stronie prestiżowego, wpływowego brytyjskiego dziennika „Financial Times” mówi wszystko. „Shake-hand” liderów Rosji i Niemiec. Władimir Władimirowicz Putin z przyklejonym uśmiechem, do którego pasuje jeszcze tylko jeden przymiotnik: fałszywy. Mowa ciała Angeli Merkel jest jednoznaczna: podaje rękę tak, aby w każdej chwili mogła ją z powrotem wyrwać. Jest więc co najmniej zdystansowana. To, co najważniejsze na arenie międzynarodowej było w minioną środę w gazecie ukazującej się w Londynie, w ogóle nie było istotne … czytaj dalej

Jak zostałem Żyrinowskim

Zostałem Żyrinowskim podczas ostatniego pobytu w Azji postsowieckiej ‒ na Zachodzie uparcie zwana „Azją środkową”. Piszę te słowa w samolocie z Konstantynopola do Warszawy. Wiem, wiem, dziś to Stambuł, ale jako historyk mam pamięć słonia. Ów Konstantynopol bo tylko doraźna destynacja, bowiem z Turkmenistanu ‒ a tam właśnie spędziłem parę dni – do Polski lotów bezpośrednich nie ma. W stolicy, Aszchabadzie w ogóle ląduje bardzo mało samolotów z zagranicy. Moskwa oczywiście, Stambuł jasne (wpływy kulturowe … czytaj dalej

Polskie dzieła – do Polski!

Czasem zarzuca się rządowi „dobrej zmiany”, iż otworzył zbyt wiele „frontów”. Mało kto tłumaczy to tym, że jest tyle rzeczy niezrobionych lub spaskudzonych przez poprzedników, że wręcz dudni w uszach wołanie, aby państwo polskie było aktywne czy nadrabiało zaległości w tym, tamtym, czy jeszcze innym obszarze. Może zabrzmi to paradoksalnie, ale zaproponuję otwarcie jeszcze jednego „frontu”. Rzecz ma wymiar międzynarodowy, a chodzi o odzyskanie polskich dzieł sztuki, zagrabionych przez Niemcy, ale też Rosję sowiecką w … czytaj dalej