2014: co zapamiętałem…

„O roku ów!” ‒ tak pisał o roku 1812 Adam Mickiewicz w „ Panu Tadeuszu”. Czy ktoś tak napisze o minionym roku 2014? Dobre pytanie. Wtedy, pomijając szlacheckie „zajazdy” na Wileńszczyźnie, autor „Dziadów” skupił się na biciu Moskala przez Polaków i wojska napoleońskie, co dawało szansę na naszą niepodległość. Minęły dwa wieki. Zamiast Mickiewicza mamy Jarosława Marka Rymkiewicza. Nie ma już, niestety, wśród żywych Zbigniewa Herberta i Marka Nowakowskiego. Zamiast księdza Robaka jest ksiądz Stanisław … czytaj dalej

Konformiści: od kamienia łupanego do europarlamentu

„Nowe Państwo” Czarnecko to widzę… Już za okresów dawno minionych: kamienia łupanego, malarstwa naskalnego, gospodarki zbieraczy, gospodarki łowców osobnicy słabsi genetycznie nie próbowali być samcami alfa i przyjmowali rolę konformistów. Trwało to długo, bardzo długo. Dopiero w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej (przez tradycjonalistów i konserwatystów zwanej słusznie Wielka Rewolucją Antyfrancuską) zażądano od konformistów dodatkowej lojalności w postaci tańczenia wokół gilotyny. Z tymi fanaberiami dopiero Napoleon zrobił porządek. Też dyktator, ale jakże pragmatyczny. Po blisko wieku … czytaj dalej

Polak mały

Mój najmłodszy syn ma 4,5 roku i to najwyższy czas, aby zająć się poważnymi tematami. W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia zabraliśmy się zatem do nauki „Katechizmu polskiego dziecka” Władysława Bełzy. „Kto Ty jesteś?” ‒ pytałem i Staś odpowiadał: „Polak mały”. I potem, jak miliony najmniejszych Polaków przed nim, na pytanie: „Jaki znak Twój?”, mówił: „Orzeł biały”. Gdy tak czytaliśmy kolejne pytania i odpowiedzi, gdy Stanisław zapytany: „Czym ta Ziemia?”, odpowiedział z powagą ‒ bo … czytaj dalej

Antyprezent

Piszę w okresie świątecznym, ale niestety o czymś, co trudno uznać za prezent. Przynajmniej nie dla nas, Polaków. Jeśli już – to dla zupełnie innej nacji. Mam przed sobą książkę: „Wysiedlenia, wypędzenia i ucieczki 1939-1959. Atlas ziem Polski. Polacy, Żydzi, Niemcy, Ukraińcy”. Pozycja ukazała się nakładem wydawnictwa Demart, liczy 240 stron i – uwaga, to bardzo ważne w kontekście tego artykułu – została dofinansowana przez Radę Ochrony Pamięci Walk i i Męczeństwa (chodzi o walkę … czytaj dalej

Gra o Ukrainę

GEOPOLITYKA POLSKA W co grają najwięksi światowi i pomniejsi „playmakerzy”, gdy chodzi o Ukrainę? Warto zadać sobie to pytanie, aby uniknąć rozczarowań, złudnych nadziei, z drugiej strony, aby tymi złudzeniami nie karmić naszych sąsiadów i sojuszników – Ukraińców. Chodzi też o to jednak, abyśmy my w Polsce podejmowali realistyczne decyzje w zakresie polityki wschodniej Rzeczpospolitej, których podstawą będzie realna ocena rzeczywistości takiej jaka ona jest, a nie jakiej byśmy chcieli lub jaka mogłaby być. A … czytaj dalej

Otwarte drzwi

Piszę te słowa w Armenii, gdzie spotkałem się Prezydentem Serżem Sarkisjanem, szefem parlamentu Galustem Sahakjanem oraz liderami partii rządzących i opozycyjnych. Przeszło rok temu Erywań zerwał niespodziewanie negocjacje dotyczące umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, zwrócił się w stronę Rosji i stał się członkiem moskiewskiej Unii Celnej. Rosjanie wykręcili Ormianom ręce, aby ci za bardzo nie zbliżyli się do Europy. A mimo to nie możemy zamykać europejskich drzwi Erywaniowi. Ten kraj jako pierwszy na świecie przyjął … czytaj dalej

Polityka międzynarodowa A.D. 2014: wszystko, co najważniejsze

Druga połowa grudnia to najlepszy moment na podsumowanie tego, co było najważniejsze w polityce międzynarodowej A. D. 2014. Oto, jakże subiektywny, przegląd wydarzeń, które miały największy wpływ na politykę światową w mijającym roku. Te decydujące o kształcie światowej polityki fakty pozwalam sobie podać nie zważając na porządek chronologiczny. 1. Zajęcie Krymu, okupacja Donbasu. To, co niektóry mędrkom z Zachodu wydawało się zupełnie niemożliwe ‒ czyli interwencja militarna Moskwy poza granicami Federacji Rosyjskiej ‒ stało się … czytaj dalej

Polski cyrk, światowa normalność

Właśnie mijają 22 lata, gdy po raz pierwszy ‒ oficjalnie ‒ obserwowałem wybory poza własną ojczyzną. Był listopad 1992. Na zaproszenie ACYPL (American Council of Young Political Leaders) pojechałem obserwować „jak to się robi w Ameryce”. Oglądałem pasjonującą kampanię, mechanizmy wyborcze i w końcu spektakularne zwycięstwo Billa Clintona, który przerwał dwunastoletnią hegemonię Republikanów. Od tego czasu, przez te ponad dwie dekady, widziałem wybory na czterech kontynentach, w kilkunastu krajach. Były to zarówno państwa przykładnej demokracji … czytaj dalej

Bahrajn czyli prawdziwe wybory w islamie

Geopolityka Chciałbym, aby Polska nie była ani drugą Japonią, ani drugą Irlandią tylko… drugim Bahrajnem. Przynajmniej, gdy chodzi o wybory. Mówię śmiertelnie poważnie. Miałem okazję w tym niewielkim kraju nad Zatoką Perską obserwować wybory do parlamentu i jednocześnie lokalne. Odbyły się one dokładnie 6 dni po naszych samorządowych. Gdy je kończono ‒ aby następnego dnia podać wyniki! ‒ akurat PKW w Polsce podawała rezultaty elekcji sprzed blisko 150 godzin. To porównanie Rzeczypospolitej z krajem, który … czytaj dalej

Ivy – pierwszy spin

„Nowe Państwo” Czarnecko to widzę… Czytam w polskiej prasie zachwyty ‒ lub wręcz przeciwnie ‒ nad propagandą Tuska, Kopacz, rządu, itp., itd. Eksperci analizują rzekomo nowatorskie sztuczki i inne PR-owskie figle. Uśmiecham się. Przecież wszystko to już było. Spece od rządowej propagandy, uprawianej za pieniądze polskiego podatnika, tak naprawdę tylko powielają różne chwyty, które inni już dawno wymyślili. Tak, jak wtórny był sztab Tadeusza Mazowieckiego ‒ kandydata na prezydenta RP w 1990 roku, gdy ówczesnemu … czytaj dalej

Kto szkodzi państwu?

W czasach komuny władza najbardziej bała się międzynarodowego nagłośnienia jej grzechów. Stąd tak zaciekle atakowała Radio Wolna Europa i inne rozgłośnie, z furią reagowała na przekazywanie na Zachód informacji o działalności opozycji i prześladowania tejże przez rząd PRL. Oczywiście przy okazji ubierała się w pióra patriotów(!) oburzonych, że „elementy antysocjalistyczne” szkalują – przecież wspólną! ‒ ojczyznę. Propaganda ta szczególnie spektakularna była w stanie wojennym. Dzisiaj mamy powtórkę tamtych mrocznych czasów. Próba „umiędzynarodowienia” przez europosłów PiS … czytaj dalej

Umiędzynarodowić wyborczy skandal w Polsce

Dziewięć lat temu w Strasburgu w siedzibie Parlamentu Europejskiego prestiżową nagrodę Sacharowa przeznaczoną dla tych, którzy na całym świecie walczą o wolność dostała międzynarodowa organizacja dziennikarska „Reporterzy bez granic”. Pamiętam dobrze tę uroczystość. „Reporterzy” zostali uhonorowani, bo bronili (i dalej bronią) dziennikarzy, którzy w wielu krajach na świecie są cenzurowani, prześladowani, zamykani w więzieniach, a nawet zabijani. Chichot historii polega na tym, że gdy do stolicy Alzacji, do siedziby PE przyjechał doktor Denis Mukwege, laureat … czytaj dalej