Unijne sankcje wobec Rosji i hipokryta Guy V.

Poniżej publikuję zapis wywiadu radiowego, jakiego udzieliłem w ostatnim czasie w audycji „Siódma-Dziewiąta: poranek rozgłośni katolickich”. Poświęcony był on w całości tematyce europejskiej i wewnętrznemu funkcjonowaniu Parlamentu Europejskiego. Oto tekst tej rozmowy:


Gościem poranka jest europoseł PiS Ryszard Czarnecki, dzień dobry.

Ryszard Czarnecki: Witam serdecznie, kłaniam się, pozdrawiam z Brukseli.

Unia Europejska wydłuży sankcje dyplomatyczne w związku z rosyjską aneksją na Ukrainie i zajęciem Krymu o kolejne pół roku. Na czarnej liście UE jest ponad 150 osób, a wśród nich separatyści z Krymu, rosyjscy politycy i wojskowi. Te osoby mają zakaz wjazdu oraz zablokowane konta w europejskich bankach. Jak Pan ocenia te kroki UE, to realne i dotkliwe sankcje, czy działania symboliczne, które Rosji specjalnie nie interesują?

Ryszard Czarnecki: Nihil novi sub sole, nic nowego pod słońcem, te sankcje UE są ustanawiane jednogłośnie, bo taki jest wymóg, choć czasem niektóre państwa retorycznie deklamują, że z nimi należy skończyć. Ostatnio Austria, która ma teraz prezydencję w Unii Europejskiej: zarówno kanclerz Sebastian Kurz, jak również minister spraw zagranicznych deklarowali, że trzeba zmieniać relacje UE-Rosja, a jak przyszło co do czego, to głosują za przedłużeniem sankcji. Podobnie było z Włochami czy Węgrami wcześniej. Te sankcje są dotkliwe, a eksperci twierdzą, że są jednym z powodów znacznego pogorszenia się sytuacji ekonomicznej Rosji oraz pogorszeniem nastrojów społeczno-bytowych. U ich podstaw leżą dwie rzeczy: jedna, na która Unia Europejska nie ma żadnego wpływu- ceny ropy, które przez wiele lat były bardzo niskie, co dla Rosji jako jednego z głównych eksporterów było rzeczą fatalną – a na marginesie powiem jako historyk, że to było przyczyną rozpadu ZSRR, bo Ronald Reagan dogadał się z państwami arabskimi, a zwłaszcza z Arabią Saudyjską, dzięki czemu sztucznie utrzymywano niskie ceny ropy. Drugi powód to są sankcje i one są dotkliwe, ja wiem o niektórych rosyjskich politykach zaangażowanych w związki sportowe, którzy nie mogą wyjechać ze swoimi reprezentacjami na Zachód, ponieważ są na czarnej liście UE.

Czy sankcje personalne są bardziej dotkliwe, czy gospodarcze, bo największe rosyjskie firmy naftowe nadal mają ograniczony dostęp do rynków kapitałowych, ograniczany jest też dostęp do nowoczesnych technologii związanych z wydobyciem choćby ze złóż arktycznych, nadal obowiązuje embargo na dostawy broni. To Rosja odczuwa bardziej, czy oni mogą sobie pozwolić na tego typu niedogodności, ponieważ agresja na Ukrainę czy zajęcie Krymu dają duże możliwości także, więc czy takie embargo Władimir Putin wliczył sobie do bilansu zysków i strat?

Ryszard Czarnecki :Myślę, że Krym nie spodziewał się , że Unia  będzie protestować aż tak długo. Ponadto wtedy była taka sytuacja, że dla pułkownika Putina niespecjalnie ważne były reakcje Unii, wtedy był  moment zwrotny w jego karierze politycznej, gdyż w wyniku Majdanu w Kijowie i politycznego oderwania się Ukrainy od Rosji  poparcie dla niego spadło do najniższego poziomu w historii  45%. Jego agresja na Krym przyniosła  wzrost tego poparcia do przeszło 80%  i to się utrzymuje do tej pory. Warto więc było Krym zdobyć, gdyż Putin uzyskał legitymację społeczną:  jak on coś dla kraju zdobywa to Rosjanie lepiej się z tym od razu czują. Oczywiście sankcje są jednak dotkliwe, ale także personalnie, gdyż wielu bogatych Rosjan ma swoje posiadłości w Londynie czy na Lazurowym Wybrzeżu i nie mogą tam pojechać, bo są na czarnej liście.

Chciałbym teraz zapytać o skargę na wypowiedź Guya Verhofstadta, która została oddalona podczas czerwcowej debaty w Parlamencie Europejskim. Szef liberałów powiedział między innymi, że obecny polski rząd to piąta kolumna Władimira Putina. Należy karać za takie słowa, czy są one wpisane w ostrą debatę polityczną?

Ryszard Czarnecki: To jest  unijna hipokryzja i praktyka podwójnych standardów, to znaczy karania jednych za wypowiedzi choćby w ramach debaty publicznej – coś o tym wiem i mogę dużo o tym osobiście powiedzieć; a kompletna bezkarność takich pyskaczy jak Verhofstadt, który oskarżał choćby Viktora Orbana o palenie książek przed budynkiem parlamentu, potem nawiązywał do tysięcy Polaków twierdząc, iż spacerują w marszu faszystów i nie reagując przy tym na setki demonstracji niemieckich prawdziwych nazistów czy szowinistów. A jeśli chodzi o Rosję, to on akurat się nie powinien odzywać, ponieważ był to człowiek, który pobierał pieniądze od Rosjan, jego powiązania finansowe są bardzo charakterystyczne. Ale ciekawa jest też sprawa polityków, którzy byli na innej tzw. czarnej liście „Panama papers”, czyli polityków, którzy czerpali korzyści z firm zarejestrowanych poza terenem Unii Europejskiej i ukrywali to. Verhofstad był jednym z nich.

Przewodniczący PE Antonio Tajani nie doszukuje się niestosownego zachowania w słowach Verhofstadta.

Ryszard Czarnecki: Jest tak, że w europarlamencie funkcjonuje de facto porozumienie, sojusz pierwszej, drugiej i czwartej siły politycznej, czyli chadeków, socjalistów i liberałów, w związku z tym na zasadzie „kruk krukowi oka nie wykole” wielokrotnie już przewodniczący Tajani który deklaruje, że jest politykiem chrześcijańskim i opierającym się na wartościach, w przypadku Verhofstadta bierze wodę w usta. Było tak już szereg razy, kiedy kierowano do szefa Parlamentu Europejskiego Tajaniego żądania wyciągnięcia konsekwencji za wypowiedzi lidera liberałów ,ale odbijano się od ściany.

Wiceszef PE Zdzisław Krasnodębski mówi, że będzie zawsze reagował na szkalujące Polskę wypowiedzi Guy’a Verhofstadta, ale czy to nie będzie tylko podsycać belgijskiego polityka do tego typu wypowiedzi, bo jeśli polscy europosłowie będą się do nich odnosić, to pojawia się temat w mediach.

Ryszard Czarnecki: Reagować trzeba i nie wolno być biernym. Natomiast czy takie reakcje będą czy nie będą – Verhofstadt wie co robi, on jest częścią mainstreamu lewicowo-liberalno-chadeckiego, który poluje na Polskę, na Węgry, który atakuje Donalda Trumpa, bo oni są establishmentem, a w Polsce, na Węgrzech, w USA, we Włoszech, w jakiejś mierze w Austrii, może też innych krajach Europy Srodkowo-Wschodniej powstały ruchy antyestablishmentowe. Pan zadał pytanie jak można te wypowiedzi ograniczyć . Myślę, że trzeba powiedzieć w ten sposób: po prostu wybierając nowy europarlament  w maju 2019 roku! Wtedy Parlament Europejski będzie całkiem inny, dużo bardziej skierowany politycznie  na prawo, bardziej eurorealistyczny, bardziej eurosceptyczny i Polska nie będzie już taką tarczą strzelniczą, gdzie nie liczy się prawda, nie liczą się argumenty, a ideologia lewicowo-liberalna, dla której Polska jest pewną przeszkodą.

Czy kanclerz Angela Merkel jest winna zamieszek, do których dochodzi przez ostatnie kilka dni w niemieckim mieście Chemitz? Takie oskarżenia wysnuł w stosunku do Pani kanclerz minister spraw wewnętrznych Włoch. Przypomnijmy, że kilka dni temu w tym mieście został zadźgany nożem 35-letni Niemiec przez 2 emigrantów, w tym przez 22-letniego Irakijczyka, który już dwa lata temu miał być deportowany z kraju, ale decyzja sądu nie została wykonana.

Ryszard Czarnecki: Z całą pewnością Angela Merkel jest matką chrzestna totalnej polityki imigracyjnej Niemiec, w wyniku której przybyło do tego kraju przeszło milion imigrantów. Jeszcze kilka lat temu Angela Merkel i niemieccy politycy precyzyjnie twierdzili, że Niemcy potrzebują 100 tysięcy informatyków, których ostatecznie Niemcy przyjęły i to było pewnie dobre dla ich gospodarki. Ale teraz poszło to na zasadzie kompletnego braku kontroli, ten zalew imigrantów był niebywały. Politycy europejscy mają w tej chwili dużo racji, mając  pretensje wobec Angeli Merkel, gdyż to ,co zrobiła to nie było tylko otwarcie granic samych Niemiec, ale także inne kraje zostały opanowane przez imigrantów, w szczególności muzułmańskich. Skądinąd przypadek, o którym Pan mówi, jest bardzo charakterystyczny, gdyż ten Irakijczyk był przestępcą, był oskarżany przez ostatnie dwa lata i nie można go było deportować, a wcześniej naruszył procedury składając wniosek o azyl w Bułgarii, po czym wyjechał do Niemiec. Takich przypadków jest zresztą bardzo wiele, to efekt liberalnej i bezmyślnej, głupiej polityki imigracyjnej, a ofiar jest już bardzo wiele. Są nie tylko ataki terrorystyczne, ale i szereg zwykłych przestępstw, morderstw, gwałtów.

Ryszard Czarnecki, europoseł PiS był z Państwem będąc w Brukseli, dziękuję za rozmowę.

Dziękuje bardzo, kłaniam się.

O Ryszard Czarnecki

Polityk Prawa i Sprawiedliwości, historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII i VIII kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister – członek Rady Ministrów; wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.
Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.