O podwójnych standardach UE i wspólnych interesach Polski oraz USA

Poniżej zamieszczam spisany tekst wywiadu radiowego, który został nadany w PR 24. Przeprowadziła go ze mną pani redaktor Eliza Olczyk (dla programu „Gość Polskiego Radia 24)

Moim gościem jest Ryszard Czarnecki, europoseł PiS, witam Pana.

Ryszard Czarnecki: Witam Panią, witam Państwa, ja pamiętam, że jako dziecko bawiłem się głośno, nie wiem jak Pani.

Generalnie dzieci są głośne, nawet chyba były takie historie z czasów Sienkiewicza, że pisał, pisał, dzieci hałasowały, a on napisał „Król Herod to był dobry król”.

Ryszard Czarnecki: Tak, tak, tak, to ma być puenta?

Tak, (śmiech), dzieci generalnie są głośne, a w czasie deszczu się nudzą. Panie Pośle, nadchodzi Wielka Konwencja PiS, co będzie gwoździem programu?

Ryszard Czarnecki: Bardzo istotną rzeczą jest to, że główne wystąpienie będzie miał Prezes Jarosław Kaczyński, który nakreśli to, co jest najważniejsze przed nami. Myślę, że będziemy starali się pokazać, że skoro potrafiliśmy sprostać wyzwaniom i spełnić obietnice wyborcze, które daliśmy Polakom przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi, to teraz będziemy mogli je zrealizować na poziomie samorządowym, ale póki co musimy mieć szansę na przejęcie 16 Sejmików Wojewódzkich, bo w 15 cały czas rządzi PO-PSL.

Jakby tak Partyk Jaki wygrał wybory w Warszawie i zrealizował swoje obietnice, to my w 4 lata będziemy mlekiem i miodem spływać, będą cztery linie metra i wszystko.

Ryszard Czarnecki :Cieszę się, że Pani wysoko ocenia pracowitość i zaangażowanie i pomysły Patryka Jakiego, który haruje od świtu do nocy i ma coraz lepsze efekty. Spotyka się z ludźmi, z którymi przez 12 lat Hanna Gronkiewicz-Waltz się nie spotkała. Ale trzeba oddać PO pewną konsekwencję. W 2006 roku, 12 lat temu obiecywali trzecią linię metra i teraz dalej ją obiecują, więc są przewidywalni, jakby wygrali, to może za 20 lat też będą mówić, że zbudują trzecią linię metra.

Ja tak raczej aluzyjnie mówiłam o pewnego rodzaju inflacji obietnic Patryka Jakiego, ale Pan zręcznie uciekł od tej mojej sugestii.

Ryszard Czarnecki : Ryszard Czarnecki nigdy nie ucieka, ale ja tej aluzji nie zrozumiałem szczerze mówiąc, natomiast myślę, że to jest ciekawa rzecz, że Jaki zajmuje się konkretnymi problemami mieszkańców Warszawy, nie tak jak jego konkurent, ale nic dziwnego, bo przecież Rafał Trzaskowski był szefem sztabu Gronkiewicz-Waltz przed 4 laty, więc jest to kandydat kontynuacji i złego odium, które ciągnęło się za rządami wiceprzewodniczącej PO, łącznie z tą wielką ludzką krzywdą w postaci wyrzucania z mieszkań tysięcy Warszawiaków.

Panie Pośle, czy polski rząd zignoruje orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, jeżeli ono oczywiście zapadnie? Nawiązuje tu do słów Wicepremiera Jarosława Gowina.

Ryszard Czarnecki: Zobaczymy, jaka będzie najpierw opinia. Myślę, że to co powiedział Jarosław Gowin oddaje pewną atmosferę, ale i rozgoryczenie, bo on był zawsze takim „gołębiem”, jeśli chodzi o rząd w relacjach z Unia Europejska , namawiał do kompromisu, dialogu, porozumień i ten dialog Polska intensywnie prowadziła, tylko nasza dłoń napotykała się na pięść ze strony PE i premier Gowin jest pewnie rozżalony, że dialog jest jednostronny. Myśmy mieli dobrą wolę, Bruksela nie za bardzo.

Bruksela uważa, że to ona wykazała dobrą wolę.

Ryszard Czarnecki: Pani Redaktor, mówmy o faktach, nie chodzi tu o opinię. Polska przedstawia w formie pisemnej „Białą Księgę”, konkretne raporty, wyliczenia, fakty, konkrety, porównuje to, co jest gdy chodzi o polskie zmiany w wymiarze sprawiedliwości z tym co jest od lat we Francji, Niemczech, Holandii, Hiszpanii. Polecam ostatnią rozmowę z byłym przewodniczącym Komitetu Społeczno-Ekonomicznego UE Henri Malosse’m, który mówił, że to ,co Polacy robią to jest bardzo podobne do systemu Francji. Mówi to człowiek, który zawsze był euroentuzjastą i trudno go posądzić o cokolwiek innego- sam nazywa siebie „eurofilem”. Naprawdę zachowajmy zdrowy rozsądek, Bruksela wyraźnie podjęła decyzję by nie akceptować w Polsce tego, co akceptuje w wielu innych krajach Unii Europejskiej. Tak samo, jak w Polsce był problem z Puszczą Białowieską, tak w Bawarii był kornik drukarz, ale z wycinka drzew u nich nie było problemu ze strony Unii. Te podwójne standardy i hipokryzja Brukseli jest widoczna gołym okiem, ją widać, słychać i czuć.

A czy to znaczy, że Pan mówi, że Bruksela traktowała nas pięścią, tzn. że teraz polski rząd potraktuje ją pięścią?

Ryszard Czarnecki: My jesteśmy otwarci na rozmowy, konkrety, argumenty, ale nie będziemy akceptowali dość bezceremonialnego ingerowania w nasze wewnętrzne sprawy. A wracając do Pani pytania: czekamy na opinię Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej,który kiedyś nazywał się ETS-em czyli Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości teraz Trybunałem Sprawiedliwości UE, ale cały czas mieści się w Luksemburgu.

Czy faktycznie wyrok w tej sprawie może zapaść dopiero za rok?

Ryszard Czarnecki: Młyny luksemburskie mielą powoli, to że unijny Trybunał Sprawiedliwości przyjął to do rozpatrzenia to nie oznacza ekspresowej ścieżki, więc to nie potrwa krótko, ale trudno, byśmy my Polacy ingerowali w agendę TS UE. On zajmie się tym wtedy, kiedy uzna za stosowne, ma prawo swoją agendę regulować.

Zbliża się wizyta Prezydenta RP Andrzeja Dudy w USA, gdzie zostanie przyjęty przez Prezydenta Donalda Trumpa. To ważna wizyta?

Ryszard Czarnecki: To bardzo ważna wizyta, nie tylko wizyta głowy państwa polskiego, ale i jego małżonki. Będzie to spotkanie z Donaldem i Melanie Trump. Wizyta istotna w 3 wymiarach. Pierwszy jest wymiarem geopolitycznym, gdyż Polska po brexicie stała się faktycznie sojusznikiem nr 1 USA w UE,a ponadto Polska promuje ideę Międzymorza, a to USA interesuje z uwagi na schłodzenie ich relacji z tzw. starą Unią, w szczególności Niemcami i Francją, więc tym bardziej myślę, że Polska potrzebuje USA i z wzajemnością. Drugi to wymiar militarno-polityczny, kwestia przybliżenia decyzji o ustanowieniu dowództwa NATO w Polsce, mówi się o Szczecinie, także zwiększanie ilości amerykańskich żołnierzy w Polsce, wreszcie, przekształcenie obecności rotacyjnej amerykańskich żołnierzy Sojuszu w obecność stałą. Tu pewnie prezydent USA poczeka na raporty zamówione przez Kongres Amerykański, te raporty pewnie będą gotowe w roku przyszłym,wiosna,ale rozmowa na ten temat na pewno się odbędzie. Kwestia trzeciego wymiaru to sprawy gospodarcze: nic tak nie łączy, jak wspólne interesy, Amerykanie są pragmatyczni, my też coraz bardziej. Sprzeciw USA wobec Nordstreamu jest dla nas pomocny, ale on też nie jest bezinteresowny i to dobrze, że Amerykanie widzą w tym interes. Im chodzi o eksport swojego gazu dzisiaj i w przyszłości. Tutaj istnieje więc też wspólny mianownik USA i Polski, o tym też zapewne będzie rozmawiać Prezydent Andrzej Sebastian Duda z Prezydentem Donaldem Johnem Trumpem.

Będzie o czym rozmawiać, odpowiedział Pan na wszystkie pytania, które chciałam zadać, więc przejdę do następnego tematu…

Ryszard Czarnecki : Po prostu mam dobrą intuicję.

Jasne, dlatego chciałam Pana spytać o Trójmorze, czy Niemcy powinny dołączyć do niego, bo wyraziły takie zainteresowanie, a jeśli tak, to po co?

Ryszard Czarnecki: Myślę, że Niemcy stosują pewną taktykę: najpierw dobrą,ale cudza ideę należy przemilczeć, potem skrytykować, a jak już się nie da to się dołączyć.

To mądre jest.

Ryszard Czarnecki: Tak, to znaczy, że idea, której Polska była współautorem i jest współsponsorem, jest bardzo nośna. Myślę, że Niemcy pamiętają, w jakich okolicznościach same się znalazły – uwaga, w Europejskiej Wspólnocie Węgla i Stali , EWG i NATO. Wtedy był spór, czy Niemcy mają być wewnątrz struktur, „inside”, czy na zewnątrz, „outside”. Wtedy uznano, że lepiej będzie jak będą w środku, gdyż łatwiej będzie ich kontrolować. Tak uczyniono. Teraz Niemcy pewnie uznali, że  nieformalna inicjatywa Międzymorza nabiera nośności, rozpędu i jest poważna, w związku z tym uznały, że chcą w tym uczestniczyć.

Dziękuję, Pan na ten temat mógłby mówić długo, nasz czas już się skończył, żałuję bardzo, naszym gościem był Ryszard Czarnecki, europoseł PiS.


Dziękuję bardzo.

O Ryszard Czarnecki

Polityk Prawa i Sprawiedliwości, historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII i VIII kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister – członek Rady Ministrów; wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.
Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.