„Ten jest z Ojczyzny mojej”

 


W Polsce trwa wielki spór między obozem patriotycznym a kosmopolitycznym. Ci drudzy którzy oskarżają, że obóz patriotyczny (niepodległościowy) ogranicza pojęcie polskości tylko do „etnos”. Nic bardziej mylnego. Przez wieki nasz naród i Rzeczpospolitą tworzyli ludzie mający różne korzenie, jednak świadomie wybierający polskość.

Tak było, tak jest, tak będzie. Ktokolwiek chce ograniczyć polską wspólnotę – źle czyni, krzywdzi ludzi, ale też brakuje mu zwykłego realizmu. I obojętnie z jakiej strony sceny politycznej to robi.

Mamy też do czynienia z sytuacją, niewątpliwie etnicznych Plaków, którzy krytykując Dobrą Zmianę, alergicznie reagują na przypominanie historycznej wielkości Polski – czy w wymiarze terytorialnym czy militarnym, czy ekspansywności naszej kultury. Często ci sami ludzie, gdy upominamy się o swoje w relacjach z sąsiadami, natychmiast, z definicji, przyznają rację obcym! Tak było, gdy po Smoleńsku demonstracyjnie składano kwiaty na sowieckich grobach, tak jest i teraz, gdy jakiekolwiek wspomnienia o reparacjach ze strony Niemiec wywołują wściekle „odruchy Pawłowa”. Czy tacy ludzie należą do świadomej wspólnoty Narodu Polskiego? O wiele bardziej od nich jest w tej wspólnocie polska biegaczka urodzona w Maroku, która godnie reprezentuje naszą wspólną Ojczyznę.

 

*komentarz ukazał się w „Gazecie Polskiej” (18.08.2018)v

O Ryszard Czarnecki

Polityk Prawa i Sprawiedliwości, historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII i VIII kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister – członek Rady Ministrów; wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.
Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.