Antypolski festiwal

logo-GPSiedemdziesiąta rocznica uwolnienia pozostałych przy życiu więźniów – żydowskich, polskich i wielu innych nacji w Auschwitz-Birkenau znów stała się okazją do antypolskiego festiwalu. To była zgroza. Oszczerstwa o „polskich obozach” rozlały się niczym szambo po zagranicznych mediach. Używano też określeń: „polskie obozy eksterminacji”, „polskie obozy zagłady” czy „obozy w Polsce”. Lista hańby mediów europejskich i amerykańskich jest długa. Dłuższa niż niektórzy się spodziewali. Może i dłuższa niż w ostatnich latach.

Oto media, które łgały jak pies, na chama zmieniając historię: 1. USA – tygodnik „Time” , dziennik „Star Tribune”, CNN. 2. Wielka Brytania – „Evening Standard”, „Daily Mail”. 3. To już szczególny tupet: Niemcy ‒ „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ), „Mannheimer Morgen”, „RheinNeckarZeitung”, RTL. 4. Francja: „Liberation”, „Le Monde”(!), LCI i niemal wszystkie inne telewizje informacyjne. 5. Włochy: „Il Giornale”, „Corriere della Sera”. 6. Izrael, niestety: „Jewish Journal”. 7.Czechy: Česká Televize (nadawca publiczny!) i międzynarodowe: Euronews oraz MTW News.

Szczególnie bolesny był fakt, że nawet na stronie internetowej działającego w Izraelu Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad Vashem pojawiło się takie obrzydliwe zakłamanie.

Jak te antypolskie brednie wyglądały w praktyce? Oto francuska LCI, na lewej stronie ekranu, na górze, napis ‏‒ w trakcie relacji na żywo z uroczystości w Auschwitz ‒ „Direct Auschwitz Pologne”… . Inne francuskie telewizje informacyjne rozwinęły ten wątek: Niemcy zrobili obóz w Auschwitz, ponieważ… najwięcej antysemitów było w Polsce.

Żeby nie być gołosłownym polecam – starannie myjąc ręce po wyklikaniu tego kłamstwa, co innym też sugeruję ‒ następujący link:

http://www.francetvinfo.fr/monde/europe/auschwitz/video-les-commemorations-du-70e-anniversaire-de-la-liberation-d-auschwitz-se-preparent_806925.html

W niemieckiej RTL 26 stycznia w poniedziałek w dzienniku o 19:30 można było usłyszeć, że w Auschwitz byli tyko Żydzi. A także, że tylko Armia Czerwona „zauważyła” ten obóz i postanowiła go oswobodzić – a w tym czasie w Polsce panował koszmar antysemickich nastrojów.

Muszę gwoli uczciwości dodać, że we francuskich telewizjach była też mowa o tym, że Żydzi byli mordowani przez już nie anonimowych, bez przynależności narodowej „nazistów”, ale konkretnie ‒ przez Niemców. Brawo za nazwanie rzeczy po imieniu, ale moralna kula w łeb za parszywe, nikczemne kłamstwa o „polskich obozach”.

Osobiście odbierałem esemesy, mejle, telefony od słusznie rozwścieczonych Polaków. Wściekł się polski Waszyngton, wściekł się polski Paryż, dygotała z gniewu polska Bruksela. Widział to każdy, kto ogląda zachodnie telewizje i nie zamyka oczu, gdy plugawią polską historię.

Najłatwiej złapać takich medialnych gangsterów, gdy ogłoszą coś drukiem, lub – co coraz częstsze ‒ na portalu internetowym. Papier plami – mówi stare polskie powiedzenie. Gorzej, gdy takie zniekształcanie historii ma miejsce w telewizji czy radiu. Proste: trudniej takim hultajom udowodnić, trzeba sięgać do archiwum, itd. Ale właśnie tym bardziej uderzenie w polską historię poprzez tego typu media elektroniczne jest szczególnie parszywe, bo ma większą siłę rażenia, a trudniej się bronić.

Nie powinniśmy poprzestać na odruchach wściekłości i reakcjach oburzenia w naszym, polskim, środowisku – w kraju i na emigracji. Powinniśmy wyjść z tym na zewnątrz. Niech każdy zacznie od siebie. Należy powiedzieć o tych kłamstwach cudzoziemcom – ja uczynię to kolegom-cudzoziemcom-europosłom w instytucji, w której pracuję. Podniosę to na sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu w lutym, bo nasze zbiorowe i indywidualne, polskie milczenie jest najgorszą reakcją: zachęca tylko do powielania takich kłamstw.

PS. Piszę ten tekst w złości. I szybko, bo czasu mało: właśnie musiałem wypełniać przeszło godzinę w internecie formularz wizowy na stronie ambasady USA. Amerykanie przestańcie w końcu z tymi wizami!

O Ryszard Czarnecki

Polityk Prawa i Sprawiedliwości, historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII i VIII kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister – członek Rady Ministrów; wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.
Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.