Wypowiedź dla Katolickiej Agencji Informacyjnej

Po wizycie delegacji biskupów z Iraku w Strasburgu i apelu Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka o pilne zajęcie się kwestią prześladowań chrześcijan na forum UE, wciąż nie ustają zamachy na życie wyznawców chrześcijaństwa w Iraku. Głos w tej sprawie zabierają w rozmowie z KAI polscy europosłowie, w tym Ryszard Czarnecki.

KAI: Czy Parlament Europejski powinien reagować na łamanie praw człowieka w stosunku do chrześcijan na świecie? Jeśli tak, lub nie, to dlaczego?

Ryszard Czarnecki: Tak, oczywiście musi reagować. Mam jednak wrażenie poparte pracą w europarlamencie podczas ostatnich 6 lat, że czyni to zdecydowanie za rzadko i – co jest smutnym paradoksem – chętniej broni osób dyskryminowanych na świecie z powodu dyskryminacji seksualnej lub też religijnej, ale wtedy innych wyznań. Można wręcz stwierdzić, że obrona praw chrześcijan nie jest specjalnie „w modzie” w Brukseli.

Jakie są konkretnie możliwości działania Parlamentu Europejskiego w tej sprawie? Jakie inicjatywy zostały już podjęte?

Parlament Europejski może dawać świadectwo prawdzie o sytuacji chrześcijan, zwłaszcza w Afryce i krajach arabskich podejmując rezolucję w ich obronie, zapraszając liderów prześladowanych chrześcijańskich mniejszości do siedziby PE, aby dać im możliwość publicznej obrony ich wspólnot, a w ten sposób nagłośnić ich sytuację, wreszcie może oddziaływać na inne organy Unii i państwa członkowskie UE, by interweniowały na rzecz wspólnot chrześcijańskich, np. poprzez cofnięcie pomocy lub wręcz zerwanie kontaktów z krajami, na terenie których do takich prześladowań dochodzi.

Unia Europejska odrzuciła odniesienie do chrześcijańskich korzeni Europy w Traktacie Lizbońskim. Wcześniej prof. Rocco Buttiglione nie mógł zostać Komisarzem UE z powodu swych przekonań religijnych… Czy Pani/Pana zdaniem, uprawnione jest stwierdzanie, że w Unii Europejskiej rozwija się swego rodzaju „chrystofobia”?

Rzeczywiście możemy mówić o „double standards” – podwójnych standardach – w Unii Europejskiej, gdyż broni się bardziej przedstawicieli innych wyznań, a nie chrześcijan, czy wręcz za przyznawanie się do chrześcijańskich korzeni, wartości, tradycji, czy wiary można zmniejszyć swoją szansę w ubieganiu się o ważne stanowiska. Nie wynika to absolutnie z unijnego prawa, ze swoistej mody lub też „political correctness” – politycznej poprawności, która czyni kwestię chrześcijańskiej tożsamości rzeczą wstydliwą, „niepostępową”, „nienowoczesną”, itd. W chrześcijańskiej – w sensie historycznym i kulturowym – Europie promowanie wartości chrześcijańskich w życiu politycznym i kulturowym bywa przedmiotem drwin, a czasem systemowej, medialnej i politycznej dyskryminacji.

Źródło:

http://ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x36458/polscy-eurodeputowani-o-przesladowaniach-chrzescijan/

O Ryszard Czarnecki

Polityk Prawa i Sprawiedliwości, historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII i VIII kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister – członek Rady Ministrów; wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.
Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.