Wypowiedź dla Katolickiej Agencji Informacyjnej

Ryszard Czarnecki o tragedii pod Smoleńskiem

KAI: Jak Pan przeżył tę narodową tragedię? Co dla Pana w tej sytuacji było najważniejsze?

Dowiedziałem się o tej największej w polskich dziejach – poza wojnami i powstaniami – tragedii, będąc poza Europą. O 4. rano obudził mnie telefon w pokoju hotelowym. Nie chciałem wierzyć, a jednocześnie wiedziałem, że to musi być prawda, bo z takich spraw się nie żartuje. A potem wróciłem do Polski i zobaczyłem mój naród odmieniony. Widziałem tłumy na ulicach, ale nie gapiów, lecz obywateli. Widziałem Polskę solidarną, Polskę biało-czerwoną, Polskę niespodziewanego szacunku dla instytucji państwowych. Widziałem erupcję patriotyzmu. I wszystko to właśnie uważam za najważniejsze. I chciałbym, żeby to wszystko zostało na zawsze.

KAI: Co powinno zmienić się w polskiej polityce po 10 kwietnia 2010?

Wszyscy politycy, ale przede wszystkim rządzącej koalicji, bo oni dotychczas za tę sytuację odpowiadali, powinni widzieć więcej niż czubek partyjnego nosa. Należy się spierać, ale bez tej agresji i nienawiści, która szczególnie widoczna była przez ostatnie 2,5 roku. Musimy wzajemnie szanować oponentów i widzieć w nich Polaków, nie wrogów. No i przede wszystkim należy widzieć zawsze na pierwszym miejscu interes państwa i narodu, zwłaszcza w polityce międzynarodowej. Niech lekcją dla nas będzie zwycięstwo interesu państwowego nad interesem partyjnym czy sektorowym. A więc na przykład nasze uzasadnione, negatywne, publiczne, reakcje na nieobecność liderów UE, USA i kilku państw europejskich na pogrzebie prezydenta RP muszą nastąpić nie dlatego, że był to prezydent – były prezes PiS, ale dlatego, że musimy domagać się szacunku dla Państwa Polskiego jako takiego

KAI: Czy rozpocznie się nowy okres w stosunkach polsko-rosyjskich? Jeśli tak, lub nie, to dlaczego?

Nie wiadomo. Nie byłbym tak optymistyczny – a może naiwny? – jak dziś niektórzy. Przełom nie zależy wyłącznie od gestów czy emocji, choć mają one pewne znaczenie. Ale Gazociąg Północny jest dalej faktem i brak całkowitego otwarcia archiwów rosyjskich, też jest faktem obciążającym stronę rosyjską.

Mam nadzieję, że to, co napiszę, będzie uwzględnione przez KAI w ramach katolickiego pluralizmu: uważam, że liderzy Polskiego Kościoła chyba zbyt pochopnie decydują się na swoistą "randkę w ciemno" z Rosyjską Cerkwią Prawosławną, która przecież zawsze, historycznie, była narzędziem państwa rosyjskiego. Z polskiej strony jest to dialog międzywyznaniowy, ale ze strony rosyjskiej, niestety, element pewnej gry politycznej obliczony na "zmiękczenie" Polaków. Uważam za niepotrzebne, nieuzasadnione, zbyt wczesne i zbyt daleko idące pochwały wobec władz Rosji ze strony polskich hierarchów. Uważam to za błąd. Cel, jakim jest zwiększenie przestrzeni dla funkcjonowania przestrzeni Kościoła Katolickiego w Rosji wcale nie musi być osiągnięty. Ba, więcej: nic nie wskazuje na to, że osiągnięty będzie.

Źródło:

http://ekai.pl/wydarzenia/komentarze/x28445/polscy-europoslowie-o-tragedii-pod-smolenskiem/

O Ryszard Czarnecki

Polityk Prawa i Sprawiedliwości, historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII i VIII kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister – członek Rady Ministrów; wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.
Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.