NIEOLIMPIJSKIE ZŁOTO DLA…

Parlament europejski budzi się do życia po letnim letargu. Nie tylko bowiem deputowani rozjechali się w sierpniu na wakacje – zrobili to także urzędnicy. Pisze te słowa na drugim piętrze budynku „Altiero Spinelli”, w moim biurze, ale póki co, na korytarzach nie spotykam zbyt wielu koleżanek i kolegów deputowanych. Nie spotkałem też, póki co, ducha Roberta Schumana, francuskiego Ojca – Założyciela zjednoczonej Europy. Po brukselskich korytarzach przemykają raczej żwawo technokraci, biurokraci i liczni lobbyści. Nic wiec dziwnego, że nieco rozgoryczony, pierwszy przewodniczący Komisji Europejskiej Jacques Delors podsumowując swoje kierowanie EWG powiedział, że jeżeli czegoś mu w jego kadencji brakowało, to tego, że zbyt mało poświęcano uwagi kulturze jako fundamentowi jedności Starego Kontynentu, skupiając się przede wszystkim na biznesie. Schuman katolik, Delors katolik, no to wypada powiedzieć, za katolicką nauką społeczną, iż Delors i jego koledzy popełnili klasyczny grzech „ekonomicyzmu”.

Decyzja co prawda zapadła już kilkanaście dni temu, ale wciąż jeszcze w Brukseli komentuje się, podjęte przed czasem decyzje personalne, nowego przewodniczącego Komisji Europejskiej, Portugalczyka José Manuela Barroso. Uważany wcześniej za marionetkę i owoc „zgniłego kompromisu”, były premier Portugalii, ojciec trojga dzieci, pokazał eurobiurokratom ojcowską, a więc silną rękę. Wszystkie państwa „wielkiej czwórki” (Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Hiszpania) dostały nie to co chciały, choć jednak ważne teki. Ponieważ inni „wielcy”, też nie otrzymali tego na co liczyli i żadne państwo nie zdominuje prac komisji – w tej sytuacji buntu na pokładzie nie było. Paradoksalnie Polska otrzymała więcej niż oczekiwała. Dostaliśmy to, o czym publicznie minister Danuta Hubner twierdziła, że jest „optymalne, ale nierealne”. Nas zadowoliłoby – jak się okazuje – coś mniej atrakcyjnego niż polityka regionalna. Jednak należy się cieszyć i kibicować Pani Komisarz. Pamiętając jednak wszakże o tym, że – trawestując Leszka Millera – „prawdziwe kobiety poznaje się po tym jak kończą, a nie jak zaczynają”.
Dostaliśmy do ręki wielce użyteczny instrument – obyśmy tylko potrafili go wspólnie (bo nie jest to tylko rola Pani Komisarz) wykorzystać. To przecież jest zadanie także w wielkiej mierze polskich samorządów, polskiego rządu, polskich ekspertów, polskich parlamentarzystów i europarlamentarzystów. Można więc mówić wręcz o podwójnym instrumencie finansowym dla naszego kraju, bowiem przewodniczącym, niesłychanie istotnej komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego został Polak Janusz Lewandowski. Mówiąc więc językiem siatkówki: mamy dwie piłki wystawione na smecz. Obyśmy tylko nie posłali tej piłki w aut.

Akurat w Brukseli leje, ale nie oznacza to, że przez najbliższe 5 lat będzie tu dla Polski zła pogoda. To akurat zależy nie tylko i może nie głównie od niebios, ale również, a może przede wszystkim od nas samych. Może to i ryzykowne, ale w sumie krzepiące, wiadomo bowiem, że Pan Bóg pomaga chętniej tym, którzy sami sobie pomagają. Widać to zresztą po efektach negocjacji przedakcesyjnych. Choćby jeden szczegół – i Słowenia i Polska mają rolnictwo na terenach górskich, ale tylko Słowenia wystąpiła o pieniądze unijne z tego właśnie powodu wiedząc, że taki kran finansowy” w UE jest. Polska tego nie zrobiła, popełniając – żeby znowu użyć języka teologii – klasyczny „grzech zaniechania”. Efekt? Słowenia ma pieniądze, Polska zaś poczucie straconej szansy, a to przykład tylko pierwszy z brzegu.

Był kiedyś taki film „Złoto dla zuchwałych”. Bruksela nie ma może złota ale ma sporo euro, tyle że to „złoto” jest nie tyle dla zuchwałych, co dla mądrych, zapobiegliwych, stanowczych, skutecznych i konsekwentnych. Udowodnijmy, że pasuje to do obrazu Polaków – takiego jaki byśmy chcieli stworzyć. Nie takiego, jaki, niestety jest…

O Ryszard Czarnecki

Polityk Prawa i Sprawiedliwości, historyk, dziennikarz, działacz sportowy, poseł na Sejm I i III kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego VI, VII i VIII kadencji, były wiceminister kultury, były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej i minister – członek Rady Ministrów; wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.
Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.